Polsko-ukraiński (?) film o złu, które rodzi się w nas samych „na granicy między Ukrainą i Austro-Węgierskim imperium”

19 kwietnia 2017

„Eter” Krzysztofa Zanussiego będzie, jak zapowiada reżyser, kameralnym filmem o złu, które rodzi sięw nas samych, z motywem Fausta – metaforą duszy sprzedanej diabłu. Rzecz ma się dziać przed pierwszą wojną światową. Będą odniesienia do współczesności.

Budżet filmu wyniesie ponad 2 miliony euro. Współfinansowanie filmu kwotą 95 tysięcy euro zapowiedziało w lutym br. Litewskie Centrum Filmowe. Będzie to koprodukcja polsko-litewsko-ukraińsko-węgierska – informowały litewskie media. Z kolei media ukraińskie właśnie ogłosiły, że na finansowe wsparcie polsko-ukraińskiego (?) filmu „Eter”, którego akcja rozgrywa się… „na granicy między Ukrainą i Austro-Węgierskim imperium” (cytat za zik.ua), Państwowa Agencja Filmowa Ukrainy przeznaczy 16,6 mln hrywien, a całkowity budżet filmu wyniesie 61 mln UAH. Wg informacji ukraińskich mediów, zostanie nakręcony przez Studio Filmowe Interfilm wspólnie z polską wytwórnią filmową Tor, autorem scenariusza, reżyserem i producentem filmu ze strony polskiej jest Krzysztof , a ukraińscy producenci to Olena Fetisowa i Wołodymyr Kozyr.  Zdjęcia do filmu będą kręcone na Ukrainie, w Polsce i na Węgrzech. Premiera zaplanowana jest na jesień 2018 roku.






Kresy24.pl

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

14 odpowiedzi Polsko-ukraiński (?) film o złu, które rodzi się w nas samych „na granicy między Ukrainą i Austro-Węgierskim imperium”

  1. Wołyń1943 Odpowiedz

    19 kwietnia 2017 w 19:11

    Na pograniczu austro-węgierskim i ukraińskim? To będzie fantasy czy SF? Debiut Zanussiego w tych gatunkach nie zapowiada się zbyt dobrze?

  2. prawy Odpowiedz

    19 kwietnia 2017 w 19:15

    Zanussi tak bredzi?
    Ukraina przed I WŚ?

  3. dajmy sobie spokój Odpowiedz

    19 kwietnia 2017 w 22:42

    To jakaś nowa historia się tworzy, alternatywna. I tak dobrze , że rzecz nie dotyczy czasów starożytnych na granicy egipsko – ukraińskiej, na którą przyjeżdża faraon by pokłonić się hierojom z widłami.

  4. tagore Odpowiedz

    19 kwietnia 2017 w 23:22

    Mogło by to zaistnieć tylko po traktacie Brzeskim gdy Niemcy i Austro Węgry powołały do życia Państwo Ukraińskie mające pomóc zdławić w zarodku dążenia niepodległościowe Polaków z osłabić Rosję.
    Przypomnienie genezy Państwa Ukraińskiego i dzisiejszej kontynuacji może niektórych otrzeźwić.

    • Wołyń1943 Odpowiedz

      20 kwietnia 2017 w 08:26

      Skoro „Rzecz ma się dziać przed pierwszą wojną światową”, to o URL mowy być nie może. Zatem raczej fantasy niż real.

  5. Japa Odpowiedz

    19 kwietnia 2017 w 23:47

    Co było, to było. Teraz ten region jest totalnie zbandryzowany. Nawet hucułowie żyjący w Kosivie, czy Vierchowinie przeszli „na wiarę ukraińską”. Cóż czas robi swoje. Może jedynie Węgrzy w rejonie Użgorodu mają, jakie takie poczucie odrębności. Doszukiwanie się jakichkolwiek podobieństw do czasów władania na tych ziemiach przez C.K. Austrię, czy póżniej Polskę, jest bezprzedmiotowe. Paradoksalnie wojna na Donbasie cementuje zapadyńców. Pogrzeby poległych są demonstracjami solidarności i umacniają ideę banderyzmu. Kreacja , heroja poległego za Ukrainę jest typowo nacjonalistyczna. To rodzaj kultu. Cementuje podział na „my i oni”. Rosja jako przeciwnik to przeszłość. Teraz przeciwnik to Donbas i Ługańsk.
    Ba, przeciwnicy to również Polacy i Węgrzy. O Polsce , raczej szeptają, ale hasła Madziary na noży się słyszy. Dawno mówię, że ich trzeba pozostawić samym sobie. Niech się za łby biorą, albo i nie. W każdym razie to pokolenie nie jest reformowalne mentalnie. Tylko , że polscy politycy nie chcą pojąć, że Ukraina celowo wciąga nas w polityczne sojusze. My jesteśmy w NATO, oni nie i długo nie bedą. Wiążąc się z nimi indywidualnymi porozumieniami stawiamy się poza NATO, lub wciągamy NATO w polsko-ukraińską grę. Jakiekolwiek interesy z nimi są mało realne. Ba, nawet szkodliwe gospodarczo.

  6. Ulanka1920 Odpowiedz

    20 kwietnia 2017 w 00:57

    POLOZYCZ Z PSEM DOSTANIES PLYCH

  7. SyøTroll Odpowiedz

    20 kwietnia 2017 w 07:19

    No proszę nie wiedziałem, że istniał jakiś ukraiński rozbiór I Rzeczpospolitej, zawsze mnie uczono o rosyjskim.

  8. krogulec Odpowiedz

    20 kwietnia 2017 w 08:43

    Zanussi nie grzeszy tęgim umysłem.

    • prawy Odpowiedz

      20 kwietnia 2017 w 09:31

      Z wyczytanych relacji o tym filmie, nie wynika że są to słowa samego Zanussiego.
      Te brednie o granicy, widocznie są kolportowane celowo, głównie z przeznaczeniem dla durnowatego(ragulowatego) odbiorcy wewnętrznego.

  9. Mazowszanin Odpowiedz

    20 kwietnia 2017 w 14:12

    Sorry za odnośnik do konkurencji, jednak jest on istotny. http://kresy.pl/wydarzenia/ukraina-dofinansuje-film-krzysztofa-zanussiego-rownowartoscia-25-mln-zlotych/ Cytat: „Jak powiedział reżyser filmu, scenariusz jest oparty na „Fauście” Goethego. Akcja filmu będzie toczyć się na początku I wojny światowej na granicy Austro-Węgier i Rosji. W związku z tym wiele scen zostanie nakręconych na Ukrainie.”

    Na początku I WŚ nie było żadnej możliwości aby Cesarstwo Autro-Węgierskie graniczyło z jakąkolwiek Ukrainą. Jak już to dopiero u schyłku tej wojny po traktacie brzeskim.

    Czyżby Zanussi zabierał się za nowy kierunek w swojej aktywności artystycznej, tj. za political fiction?

    • prawy Odpowiedz

      21 kwietnia 2017 w 08:29

      Można również przyjąć że Zanussi jakimś (czy udacznym to inna sprawa) ćwiczonym latami w PRL sposobie (ogródkiem ,ogródkiem), powiedzieć chce to co mówił, tak obecnie znienawidzony przez hierarchów UCGK, bł. Chomyszyn.
      Mówil i pisał że Szatan na ziemi tej pogranicznej tak bardzo zagościł i liczni, jego wyznawcami i czcicielami zostali.

      Skoro Waszczu wraz ze swoimi mocodawcami, Smarzowskiego z „Wołyniem” na Ukrainę i Węgry nie puszcza, to Zanussi myśli ze on to, z „Faustem” pojedzie.

      • prawy

        21 kwietnia 2017 w 08:42

        Wiatrowycze na to idą bo w udawaniu przyjaźni do Polaków dobrzy są (stosują się do swego”dekalogu”), a i liczą że Szatana wskazywanego przez bl. Chomyszyna, np. wraz z wybitnym polskim reżyserem (to nie Smarzowski co kicze kręci)w filmie tak odmalują że i domyśleć się nie będzie można, co ten Szatan z wyznawcami na ziemi pogranicznej PO I WŚ wyprawiał.

        Dlatego jego działania, przed I WŚ umiejscowiono.

  10. prawy Odpowiedz

    21 kwietnia 2017 w 09:07

    Winnym pojawienia się Szatana granica na Zbruczu była.
    Gdyby nie ona?
    Tak, tak, to granica winna jest.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *