Kreml uważa, że jest za wcześnie, aby dyskutować o możliwości przeprowadzenia wyborów na Ukrainie. Poinformował o tym rzecznik prasowy Putina Dmitrij Pieskow, komentując ostatnie doniesienia medialne w tej sprawie.
Oświadczył, że te doniesienia powinny być „brane pod uwagę”, ale „powinniśmy opierać się na źródłach pierwotnych”.
„Jest za wcześnie, aby spekulować na ten temat, w zasadzie wymieniamy się takimi doniesieniami za pośrednictwem prasy z określonych źródeł. Musimy uważnie monitorować przepływ tych informacji, brać je oczywiście pod uwagę, ale nadal opierać się na źródłach pierwotnych” – cytują słowa Pieskowa rosyjskie media.
Podkreślił, że „jak dotąd nie pojawiły się takie oświadczenia ze źródeł pierwotnych”.
Przypomnijmy, dziennik „The Financial Times”, powołując się na ukraińskich i europejskich urzędników, poinformował, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zamierza 24 lutego br. ogłosić wybory i referendum. W doniesieniu stwierdzono, że urzędnicy rzekomo omawiali możliwość przeprowadzenia zarówno wyborów, jak i referendum już w maju, a Ukraina już rozpoczęła odpowiednie planowanie.
Natomiast Kancelaria prezydenta Ukrainy zaznaczyła, że Ukraina nie sprzeciwia się przeprowadzeniu wyborów prezydenckich, ale musi zapewnić ich bezpieczeństwo.
„Skoro Rosjanie codziennie zabijają, to jak można ogłosić lub poważnie rozważać wybory w nadchodzących tygodniach? Nikt nie jest przeciwny wyborom, ale bezpieczeństwo musi być zapewnione” – stwierdziło źródło w prezydenckiej kancelarii.
Opr. TB, UNIAN











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!