
Aleś Bialacki. Fot: PrtSc DW Belarus
Laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki nie ma wątpliwości, że został zwolniony z więzienia pod koniec ubiegłego roku dzięki sankcjom Zachodu wobec Łukaszenki i zaapelował do wolnego świata, by ich nie łagodzić.
Brytyjska gazeta „The Times” opublikowała wywiad z Alesiem Bialackim. Radio Svaboda przytacza główne punkty wywiadu.
„Laureat Pokojowej Nagrody Nobla i były więzień polityczny na Białorusi ostrzega przed niebezpieczeństwami, jakie niesie za sobą łagodzenie sankcji wobec autorytarnego reżimu Aleksandra Łukaszenki” – pisze The Times.
Gazeta przypomina, że Stany Zjednoczone stopniowo łagodziły restrykcje handlowe wobec Białorusi podczas negocjacji, które ułatwiły uwolnienie Alesia Bialackiego i kilkudziesięciu innych więźniów politycznych.
Jednak najbardziej znany działacz na rzecz praw człowieka jest przekonany, że Wielka Brytania i reszta Europy nie powinny robić tego samego.
„Gdyby nie sankcje polityczne i ekonomiczne, pozostalibyśmy w więzieniu” – przekonuje Bialacki, wyjaśniając, że są one niezbędną siłę nacisku w negocjacjach dotyczących uwolnienia więźniów.
Dopiero gwałtowne pogorszenie sytuacji gospodarczej na Białorusi w ostatnich miesiącach zmusiło władze do poszukiwania wyjścia z sytuacji. Reżim pozbył się przeciwników politycznych (uwięził lub skazał na banicję), zniszczył demokratycznych dziennikarzy. Tłumi inicjatywy kulturalne i młodzieżowe.
63- letni Bialacki porównuje warunki w więzieniach i koloniach karnych podobne do tych, jakie panowały w sowieckim Gułagu, w którym przetrzymywani byli więźniowie polityczni.
„Możesz tam umrzeć – po prostu nie udzielą ci opieki medycznej” – powiedział. „Jeśli przeżyjesz, to znaczy, że miałeś szczęście”.
Bialacki relacjonuje, że jego żona pisała do niego co tydzień, ale otrzymał tylko kilka jej listów w ciągu 4 lat, a strażnicy więzienni nigdy jej nie odpisali. Po zwolnieniu, dokumenty Bialackiego zostały skonfiskowane, w tym dwa rękopisy książek, które napisał w więzieniu. Podobnie jak wielu innych białoruskich więźniów politycznych, jest ostrożny w mówieniu o swoim cierpieniu, ale przyznał, że przez dwa lata odmawiano mu leczenia z powodu problemów z nogami.
„Obserwowali, jak to się skończy” – powiedział.
Bialacki mówi, że owoce i warzywa były tak rzadkie, że przez cały rok 2025 jedynym świeżym owocem, jaki zjadł, było jedno jabłko.
Pytany, jak mogą wyglądać zmiany na Białorusi odpowiedział;
„Czy to jak w Hiszpanii po śmierci Franco, czy jak w Czechosłowacji podczas aksamitnej rewolucji, istnieje wiele różnych opcji” – powiedział Bialacki. „Jestem jednak przekonany, że te zmiany są nieuniknione na Białorusi, ponieważ junta, która dziś sprawuje władzę, nie ma poparcia społeczeństwa”.
Bialacki stwierdził również, że Łukaszenka jest „niszczycielem białoruskiej tożsamości narodowej i białoruskiej świadomości narodowej” i konsekwentnie niszczy odrębność swojego kraju, kontynuując dwustuletnią politykę rusyfikacji, której ostatecznym celem jest zjednoczenie obu państw.
wa za svaboda.org










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!