Wojna w Iranie zwiększyła zapotrzebowanie na „Patrioty” i wykorzystywane przez nie rakiety PAC-3. Czy w tej sytuacji może ich zabraknąć w ramach pomocy wojskowej dla Ukrainy? Na to pytanie w wywiadzie dla Radia „NW” odpowiedział Mychajło Samus, dyrektor ośrodka badawczego „New Geopolitics Research Network” i zastępca dyrektora ds. międzynarodowych w Centrum Studiów nad Armią, Konwersją i Rozbrojeniem.
Ekspert zauważył, że kraje arabskie Zatoki Perskiej będą potrzebowały większej ochrony, ponieważ Iranowi „udało się uczynić cały Bliski Wschód wrogiem w ciągu zaledwie kilku dni”, ostrzeliwując bliskowschodnie kurorty, hotele oraz główne ośrodki produkcji i rafinacji ropy naftowej. Ochrony wymagają również amerykańskie bazy wojskowe w regionie. Dotyczy to nie tylko ataków dronami szturmowymi, takimi jak „Szahed”, ale także rakietami balistycznymi.
Według niego będzie rosło zapotrzebowanie na rakiety PAC-3.
„Mimo to, to zapotrzebowanie będzie tylko rosło. I wszyscy będą chcieli mieć w swoim arsenale więcej Patriotów z rakietami PAC-3” – stwierdził.
Przypomniał, że jeszcze przed operacją USA i Izraela przeciwko Iranowi, zdolności przemysłowe do produkcji rakiet przechwytujących „Patriot” nie były dobrze rozwinięte, a Ukrainie brakowało niezbędnych zasobów.
„A teraz proszę wyobrazić sobie, że ogromna grupa sił zbrojnych USA stacjonujących w regionie musi być chroniona. A głównym środkiem obrony są właśnie te Patrioty, właśnie te rakiety PAC-3” – podkreślił.
Dodał, że w tej sytuacji Ukraina musi się liczyć z tym, że sojusznicy, w tym USA, nie będą w stanie zapewnić jej rakiet PAC-3 w dostatecznej ilości.
„To oznacza, że Rosjanie mogą to naprawdę wykorzystać” – uważa Samus.
Co powinna zrobić Ukraina? Jego zdaniem, w tej sytuacji Ukraina powinna coraz częściej atakować rosyjski przemysł zbrojeniowy, czego przykładem jest atak na rosyjską fabrykę w Wotkińsku, gdzie montowane są rakiety „Iskander” i inne rakiety balistyczne.
„Musimy teraz zrobić wszystko, co możliwe, aby Ukraina wywierała maksymalny wpływ na rosyjski przemysł w zakresie produkcji tych rakiet, ponieważ w przeciwnym razie wkrótce znajdziemy się w sytuacji, w której nasze miasta będą bezbronne. Nie powiedziałbym, że całkowicie bezbronne. Mam nadzieję, że Europa będzie w stanie pozyskać pewną liczbę rakiet PAC-3 od Stanów Zjednoczonych dzięki europejskiemu finansowaniu. Ale jeśli Rosjanie, czysto matematycznie, będą mieli więcej rakiet balistycznych niż my rakiet PAC-3, będą w stanie przebić się przez naszą obronę powietrzną” – podkreślił.
Przypomnijmy, Ukraina dąży do przyspieszenia produkcji rakiet przeciwlotniczych do systemów obrony powietrznej „Patriot”. Planowane jest utworzenie wspólnych konsorcjów z partnerami międzynarodowymi w celu opracowania środków przeciwdziałania rosyjskim rakietom balistycznym. Jedna rakieta przechwytująca PAC-3 kosztuje 3,7 mln dolarów.
Według prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego zachodni partnerzy nie zasygnalizowali jeszcze zmniejszenia dostaw rakiet PAC-3 na Ukrainę w związku z wojną na Bliskim Wschodzie.
Opr. TB, youtube.com/@radioNVua











1 komentarz
Adrian
4 marca 2026 o 21:03Nie tylko Patrioty , obrona państwal arabskich ale i amerykańska okazała się najsłabsza na dolnym piętrze, jeszcze bardziej niż Patriotów i Thaddów będą potrzebować systemów krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu. W sumie drony/amunicja krążąca poraziły 6 radarów dalekiego zasięgu i ponad 10 instalacji łączności, praktycznie żaden z nich nie zostało trafione rakietami balistycznymi. Systemy takie jak Piorun,Stinger czy armaty 30/35 mm będą jeszcze pilniejszą potrzeba niż te górnego pietra.