
Collage / Kresy24.pl
Jedną z najgroźniejszych rosyjskich broni rozerwała jej własna amunicja.
Ukraińska formacja bezzałogowców “Feniks” zniszczyła na Zaporożu rosyjski ciężki rakietowy miotacz ognia TOS-1A Sołncepiok. Opublikowała też bieżące kadry niszczenia pododdziałów rosyjskich i ich sprzętu na hulajpolskim kierunku frontu.
Atak na wyrzutnię Sołncepiok nastąpił w momencie gdy zaczęła ona strzelać w stronę pozycji ukraińskich. Na nagraniu widzimy, że zdążyła oddać salwę, zanim sama została trafiona. Spowodowało to eksplozję pocisków termobarycznych. Wyrzutnia i jej załoga zostały zniszczone – informuje “Feniks”.
TOS-1A Sołncepiok to jedna z najgroźniejszych broni, jakich używa armia rosyjska. Może zadawać potężne straty na dużym obszarze. Koszt jednej takiej wyrzutni to 6,5-7 mln dolarów.
Jej słabą stroną jest jednak krótki zasięg ognia – 6-10 km, znacznie mniejszy niż zwykłych wyrzutni Grad (20–40 km), czy minimalny zasięg ognia HIMARS-ów (80 km), nie mówiąc już o “himarsowych” pociskach o zasięgu 300-500 km. Z tego powodu Sołncepiok musi być bardzo blisko pola walki, co czyni go łatwym celem dla dronów, jak w tym przypadku.
“Wypasiona” rosyjska wyrzutnia to nie jedyny cel, jaki udało się zniszczyć “Feniksowi” w ostatnich dniach. Widzimy też uderzenia w ciężarówki z wojskiem i pojedynczych żołnierzy, w pojazdy i sprzęt logistyczny wroga.
Przypomnijmy, że na południowym kierunku hulajpolskim i aleksandrowkim siły ukraińskie prowadzą od miesiąca z powodzeniem operację kontrofensywno – zaczepną, zajmując kolejne miejscowości – zobacz: Nowy skok na południu! Wyrwali im wielki kawał terenu
Zobacz także: Przetrzebili morskie stado! Admirał Essen załatwiony
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!