Administracja Donalda Trumpa chce, aby wojna rosyjsko-ukraińska zakończyła się do lata br. W tym celu wywiera coraz większą presję na Ukrainę, aby zgodziła się na przekazanie Donbasu Rosji i przeprowadzenie wyborów. Poinformował o tym dziennik „The New York Times”.
W tych okolicznościach Ukraina stara się znaleźć równowagę między spełnieniem amerykańskich oczekiwań a uniknięciem niedopuszczalnych ustępstw terytorialnych.
Dziennikarze zauważyli, że prezydent Wołodymyr Zełenski wyraził rozczarowanie, że Stany Zjednoczone wywierają na Kijów silniejszą presję niż na Moskwę. Wyraźnie zaznaczył jednak, że Ukraina musi zrobić wszystko, co możliwe, aby utrzymać zaangażowanie administracji Trumpa w proces dyplomatyczny.
Jak zauważają dziennikarze, nie jest jasne, jakie działania Stany Zjednoczone są gotowe podjąć, jeśli nie uzyskają od Ukrainy tego, czego oczekują w kwestii terytorium i wyborów.
W publikacji zauważono, że Trump jasno oświadczył, iż chce przypisać sobie zasługi za zakończenie wojny. Jednak terminy wyznaczone przez jego administrację na zakończenie wojny wielokrotnie upływały, pozornie bez większych konsekwencji. Amerykańscy urzędnicy nadal uczestniczą w negocjacjach, mimo że Ukraina nie zaakceptowała początkowo prorosyjskich postanowień zaproponowanych przez Stany Zjednoczone.
Zełenski oświadczył, że nie otrzymał żadnych sygnałów, że Stany Zjednoczone planują wycofać się z procesu. Ukraiński deputowany parlamentarny Jarosław Jurczyszyn twierdzi jednak, że administracja Trumpa grozi wycofaniem się z negocjacji, jeśli Ukraina nie będzie gotowa na ustępstwa, w tym dotyczące wyborów.
Wyjaśniając informacje, którymi otrzymał w parlamencie, Jurczyszyn zauważył, że podczas rozmów w Abu Zabi w tym miesiącu Stany Zjednoczone wezwały Ukrainę do przeprowadzenia wyborów 15 maja. Deputowany dodał, że biorąc pod uwagę przedłużającą się wojnę, jest mało prawdopodobne, aby Ukraina była w stanie zorganizować wybory w najbliższym czasie.
Kwestia terytoriów ukraińskich pozostaje jedną z najtrudniejszych w negocjacjach. Stany Zjednoczone wywierają presję na Ukrainę, aby poszła na ustępstwa w sprawie Donbasu.
Zełenski niedawno oświadczył wprost, że Putin poprosił Trumpa o oddanie mu tego terytorium. Prezydent Ukrainy wyjaśnił prośbę Putina w następujący sposób: „Oddajcie mi cały Donbas, a zakończę wojnę. To w skrócie”.
Dziennikarze dodają, że w ramach propozycji całkowitego wycofania się Ukrainy z Donbasu, nie jest jasne, czy terytorium to będzie kontrolowane i administrowane przez Rosję, czy przez władze międzynarodowe.
Przypomnijmy, Zełenski niedawno zaprzeczył doniesieniom dziennika „The Financial Times”, jakoby planował ogłosić plany wyborów prezydenckich i referendów terytorialnych na 24 lutego.
11 lutego prezydent Ukrainy oświadczył, że Stany Zjednoczone proponują Rosji i Ukrainie zakończenie wojny do lata. Jednak kwestia przyszłości Donbasu pozostaje nierozwiązana. Ukraina nadal broni modelu „zostańmy tam, gdzie jesteśmy”, co oznacza, że Ukraina nie zamierza oddać Rosji części obwodu donieckiego, której Putin nie może zająć siłą.
Opr. TB, nytimes.com










1 komentarz
TL
13 lutego 2026 o 19:15glaszcze morderce , tak putin mordowal w mlodosci jako agent,
a ofiare zmusza do poddania się
ten prezio chyba postradał zmysły