Senzacją dla lokalnych lwowskich przyrodników, księży mających wyjechać na misje do „ludożerców”, następnie całego bez wyjątku rodzaju niewieściego i policjantów stanowi od kilku dni autentyczny murzyn, rodem z Kongo.
Liczne rzesze ciągną za nim po ul. Legjonów; bardziej przekonani o jego człowieczeństwie...Newsy z lamusa...
Rózia miała „wychód”, gdyż była to niedziela i była służącą u p. Dylskich, zam. przy ul Hoffmana l. 9 we Lwowie. Poszła więc wieczorną godziną do kina „Pasaż”. W bramie pasażu Mikolascha zatrzymał ją przyzwoicie, bo w futro ubrany mężczyzna, wyrzekł, że jest kmisarzem policji i aresztuje ją.
Rózia nic...