
Moskwa. Fot: Vitaly Gorbachev/Pexels.com
Rosyjska gospodarka znalazła się w sytuacji, z której niezwykle trudno będzie wyjść bez nowego poważnego kryzysu. Pisze o tym Aleksandra Prokopenko, pracownik naukowy berlińskiego centrum Carnegie, w artykule dla The Economist.
Rosja znajduje się obecnie w tak zwanej „strefie śmierci” – tak w alpinizmie nazywa się wysokość, na której organizm nie jest w stanie normalnie funkcjonować z powodu braku tlenu.
Ekspertka uważa, że gospodarka Rosji utknęła w stanie „ujemnej równowagi”. Z jednej strony formalnie nadal funkcjonuje, a nawet wykazuje niewielki wzrost. Z drugiej strony wzrost ten pozbawia kraj perspektyw na przyszłość.
W 2025 r. gospodarka kraju-agresora wzrosła tylko o około 1%, a prognozy na bieżący rok są jeszcze słabsze. Jednocześnie dochody z eksportu spadają, a zapełnianie dziur budżetowych za pomocą podatków staje się coraz trudniejsze.
Według Aleksandry Prokopenko, w ciągu ostatnich czterech lat gospodarka Rosji faktycznie podzieliła się na dwie części. Pierwsza to sektor wojskowy i związane z nim gałęzie przemysłu. To właśnie tam kierowane są główne zasoby: siła robocza, inwestycje, dostawy z importu.
Kierunki te mają priorytetowe znaczenie i nadal się rozwijają. Druga część to branże cywilne, małe i średnie przedsiębiorstwa oraz sektor konsumencki. Borykają się one z deficytem zasobów i stagnacją.
Całkowita produkcja w Rosji wzrosła w ciągu trzech lat o ponad 18%. Jednak, jak podkreśla ekspertka, praktycznie cały ten wzrost jest zapewniony przez zamówienia wojskowe.
Gospodarka coraz bardziej zależy od tzw. „renty wojskowej” – budżetowych nakładów na przedsiębiorstwa zbrojeniowe, które tworzą miejsca pracy i podtrzymują popyt.
Różnica w stosunku do dochodów z ropy naftowej w poprzednich latach jest zasadnicza. Wtedy pieniądze pochodziły z zewnątrz dzięki eksportowi surowców. Obecnie ma miejsce wewnętrzna redystrybucja środków. W istocie gospodarka zużywa własne zasoby, nie tworząc stabilnej podstawy dla przyszłego rozwoju.
Prokopenko zauważa, że nie jest to zwykła recesja, którą można przezwyciężyć poprzez łagodną korektę polityki. Sytuacja przypomina raczej prawdziwy, długotrwały kryzys: im dłużej Rosja pozostaje w stanie wojny, tym trudniejszy będzie powrót do jakiejkolwiek stabilności bez bolesnych konsekwencji dla gospodarki.
wa/udf.name/economist.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!