
Premier Donald Tusk z wizytą w Kijowie. Fot. Kancelaria Premiera (x.com/PremierRP)
Premier Donald Tusk rozpoczął wizytę w Kijowie, którą zapowiadana jest jako demonstracja solidarności z Ukrainą w tym niezwykle trudnym dla naszego wschodniego sąsiada momencie. Na stacji kolejowej w stolicy Ukrainy szefa polskiego rządu powitali: minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha oraz ambasadorowie – Wasyl Bodnar reprezentujący Ukrainę w Polsce i Piotr Łukasiewicz działający w imieniu Polski na Ukrainie.
Szef polskiego rządu w towarzystwie ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego będzie w Kijowie rozmawiał na kilka kluczowych tematów. Najważniejszym z nich są przygotowania do Konferencji Odbudowy Ukrainy, która odbędzie się w czerwcu tego roku w Gdańsku. To wydarzenie ma być platformą do omówienia przyszłości zniszczonego wojną kraju i możliwości jego odbudowy.
Tusk podkreślił, że jego obecność w Kijowie ma szczególne znaczenie w kontekście międzynarodowym. Według polskiego premiera świat koncentruje się obecnie na wielu różnych sprawach, a część państw zdaje się zapominać o trwającej, brutalnej wojnie Rosji przeciwko Ukrainie. Wizyta ma być wyraźnym sygnałem, że Polska pozostaje najbliższym sojusznikiem i sąsiadem Ukrainy, wspierającym ją w najtrudniejszych chwilach.
Warto przypomnieć, że w grudniu ubiegłego roku prezydent Wołodymyr Zełenski odwiedził Warszawę, gdzie politycy rozmawiali między innymi o wzmocnieniu ukraińskiego lotnictwa bojowego oraz projektach obronnych w ramach programu SAFE.
swi/ukrinform.net










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!