W bazie „Viking” w Norwegii europejskie wojska przygotowują się do konfliktu z Rosją. Według portalu „Politico” ten baza szkoleniowa dla brytyjskich żołnierzy powstała w 2023 roku po pełnej inwazji Rosji na Ukrainę. Wiosną tego roku ma w niej stacjonować 1,5 tys. żołnierzy, a w przyszłym roku 2 tys. Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Yvette Cooper poinformował, że jej kraj w ciągu trzech lat „praktycznie podwoi” w Norwegii liczebność jednostek Królewskiej Piechoty Morskiej.
Ćwiczenia symulują misje, które żołnierze wykonywaliby, gdyby aktywowano Artykuł 5 umowy o wspólnej obronie NATO.
Tymczasem Europa jest zmuszona skupić uwagę na podsycanym przez prezydenta USA Donalda Trumpa kryzysie wokół Grenlandii. W tym kontekście norweski minister spraw zagranicznych Espen Barth Eide ubolewa, że kraje NATO nie mogą skupić się bardziej na Ukrainie i „mniej na innych sprawach”, bo Trump nie pozostawił im innego wyboru.
Brytyjska minister spraw zagranicznych Yvette Cooper stwierdziła, że bezpieczeństwo Arktyki jest powiązane z kwestiami transatlantyckimi.
„Spójrzcie na mapę Arktyki i rozmieszczenie szlaków żeglugowych. Nie można postrzegać bezpieczeństwa Arktyki jako odrębnej kwestii, ponieważ cała idea bezpieczeństwa Arktyki polega na tym, że wpływa ono na nasze bezpieczeństwo transatlantyckie jako całość. Oczywiście nie można polegać tylko na obronności Europy” – powiedziała.
Z kolei minister spraw zagranicznych Norwegii zauważa, że zagrożenie dla norweskiej części Arktyki jest bardziej bezpośrednie.
„Na wschód od naszej wschodniej granicy znajduje się Półwysep Kolski i Murmańsk. W tym regionie znajduje się największe na świecie skupisko broni jądrowej, a w szczególności rosyjskie możliwości odwetowego ataku. Potrzebują dostępu do otwartego oceanu, a podczas wojny nie chcemy, żeby mieli ten dostęp” – zauważył.
Według niego, jeśli wybuchnie kryzys, obszar ten natychmiast stanie się punktem centralnym ze względu na znaczenie rosyjskiego potencjału nuklearnego i bazy okrętów podwodnych.
„Napięcia bardzo szybko wzrosną. Dlatego musimy zaplanować szybkie wzmocnienie, szybką rozbudowę sił i stałą obecność wojskową na tym obszarze” – wyjaśnił.
Przypomnijmy, Trump broni stanowiska USA w sprawie ustanowienia kontroli nad Grenlandią w interesie bezpieczeństwa narodowego. Uważa, że Chiny lub Rosja mogą dążyć do zajęcia wyspy, ale USA na to nie pozwolą.
Aby rozwiać obawy Trumpa i wzmocnić środki bezpieczeństwa, Dania wraz ze swoimi sojusznikami z NATO zdecydowała o wysłaniu na Grenlandię nowych jednostek wojskowych.
Opr. TB, politico.eu











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!