To chyba najczarniejszy dzień na ukraińskich drogach w historii. 6 zabitych i kilkudziesięciu rannych to bilans 4-ch krwawych katastrof, z których najstraszniejsza miała miejsce na Zakarpaciu.
Ciężarówka GAZ przewoziła tam 34-ch robotników, którzy jechali na zbieranie jagód na górze Stoj. W pewnym momencie, na ostrym podjeździe silnik zgasł i kierowca stracił panowanie nad kierownicą. Samochód przekoziołkował i runął w przepaść – podaje Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Na miejscu zginęła 55-letnia kobieta, a 19 osób zostało rannych. Stan kilku, w tym kierowcy, jest ciężki. Najbardziej szokujące jest to, że taką ciężarówką nie wolno przewozić ludzi. Tymczasem „na pace” miała ona nawet zamontowane drewniane ławki.
Do kolejnego tragicznego wypadku doszło pod Winnicą z powodu kota. Kierująca Chevroletem 24-latka chciała ominąć zwierzę, które wybiegło jej na drogę, zjechała na przeciwległy pas i zderzyła się czołowo z ciężarówką. Zginęła zarówno ona jak i jej pasażerka.
Również 2 osoby zginęły, a 4 zostały ranne w Obwodzie Połtawskim, na trasie Kijów-Charków, gdzie Toyota Camry zderzyła się z Nissanem. Wśród rannych jest szef Sądu Konstytucyjnego Ukrainy Jurij Baulin.
Do czwartej katastrofy doszło w Wozniesiensku pod Mikołajowem, gdzie kierowca Skody Octavia zasnął prawdopodobnie za kierownicą, zjechał na przeciwległy pas i staranował mikrobus – taksówkę. Jedna osoba zginęła, a 10 zostało rannych, w tym troje dzieci.
Przypomnijmy, że 4 dni temu pod Garwolinem ukraiński autokar relacji Iwano-Frankowsk (Stanisławów) – Warszawa uderzył w drzewo. Pięć osób zginęło, a 25 zostało rannych.
Kresy24.pl
