Stany Zjednoczone dołączyły do Rosji, Chin i Nigru, sprzeciwiając się rezolucji przyjętej przez organ nadzoru nuklearnego ONZ. Poinformowała o tym agencja „Reuters”.
Zwrócono uwagę, że w rezolucji potępiono ataki na infrastrukturę energetyczną Ukrainy jako zagrożenie dla bezpieczeństwa jądrowego.
Rezolucja, przyjęta przez 35-osobową Radę Gubernatorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), jest siódmą rezolucją dotyczącą Ukrainy od czasu inwazji Rosji na ten sąsiedni kraj cztery lata temu.
Co istotne, Stany Zjednoczone po raz pierwszy sprzeciwiły się rezolucji. Oświadczenie USA złożone Radzie przed głosowaniem brzmiało:
„Chociaż nadal popieramy działania MAEA w tym kraju, nie popieramy trwającego rozpatrywania przez Radę niepotrzebnej rezolucji, która nie przyczynia się do pokoju między Ukrainą a Rosją”.
Według dyplomatów obecnych na zamkniętym posiedzeniu, Rada MAEA przyjęła rezolucję 20 głosami za, w tym Francji, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady, RPA i Argentyny, 10 wstrzymującymi się i czterema głosami przeciw. Wśród wstrzymujących się od głosu znalazły się Brazylia, Egipt, Maroko i Arabia Saudyjska. Jednak sformułowanie rezolucji było mniej surowe niż w poprzednich.
W tekście, do którego dotarła agencja „Reuters”, stwierdzono, że rada „ponownie podkreśla, że ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną, przeznaczoną do dostarczania energii elektrycznej do elektrowni jądrowych, w tym do Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa jądrowego”.
Przez ostatni rok prezydent USA Donald Trump wywierał presję na Ukrainę, aby szybko zawarła porozumienie pokojowe, które mogłoby obejmować przekazanie terytorium Rosji.
Dziś oświadczył, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powinien dążyć do osiągnięcia porozumienia kończącego wojnę, ponieważ Putin rzekomo jest na nie gotowy.
Według niego prezydent Ukrainy „nie wykazał wystarczającej woli negocjacji” i staje się przeszkodą w osiągnięciu porozumienia. Trump dodał, że Zełenski „nie ma żadnych atutów”, a teraz ma ich jeszcze mniej.
Opr. TB, reuters.com











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!