
Komunikator Telegram. Fot. Victoria_Watercolor/pixabay.com
Rosjanie od weekendu masowo uskarżają się na niemożność korzystania z komunikatora Telegram. Problemy dotyczą zarówno aplikacji mobilnej, jak i wersji desktopowej – użytkownicy nie mogą wrzucać zdjęć, wysyłać wiadomości, część z nich nie jest nawet w stanie uruchomić samej aplikacji.
Największa fala skarg napłynęła z Moskwy, Petersburga oraz obwodu moskiewskiego. Problemy zaczęły narastać w sobotę 14 marca, a w niedzielę sytuacja jeszcze się pogorszyła. Dostęp do Telegrama blokują zarówno operatorzy komórkowi, jak i dostawcy internetu domowego.
Zdaniem ekspertów jest to efekt decyzji rosyjskich władz o zablokowaniu komunikatora. Pierwsze sygnały o planowanym ograniczeniu pojawiły się już w lutym, kiedy odnotowano pierwsze zakłócenia w działaniu Telegrama na terenie Rosji. Teraz blokada najwyraźniej weszła w życie na pełną skalę.
Jak informowaliśmy w lutym tego roku, Roskomnadzor rozpoczął ograniczanie działania komunikatora Telegram, jednego z najpopularniejszych narzędzi komunikacji w Rosji. Tłumaczono, że te ograniczenia są koniecznością w celu „ochrony obywateli” i „egzekwowania krajowych przepisów”. W praktyce oznacza to najczęściej spowalnianie przesyłu danych tak, aby aplikacja stawała się niemal bezużyteczna.
swi/pravda.com.ua









Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!