Podczas dzisiejszego kolegium Ministerstwa Obrony Putin poinformował, że kompleks rakietowy średniego zasięgu „Oriesznik” zostanie wprowadzony do służby bojowej do końca roku.
Pochwalił też testy rakiety manewrującej „Buriewiestnik” i aparatu podwodnego „Posejdon” z napędem jądrowym. Według niego kompleksy te będą udoskonalane.
„Będziemy je dopracowywać, doskonalić, ulepszać. One Już istnieją. Do końca roku do służby bojowej zostanie wprowadzony również kompleks rakietowy średniego zasięgu z hipersoniczną rakietą „Oriesznik” – czarował dyktator.
Putin powiedział również, że rosyjskie siły jądrowe „odegrają kluczową rolę w utrzymaniu równowagi sił na świecie”. Zapewnił, że priorytetowym zadaniem Rosji jest doskonalenie strategicznych sił jądrowych.
„Tak jak wcześniej, odegrają główną rolę w odstraszaniu agresora i utrzymaniu równowagi sił na świecie” – podkreślił.
Podczas tego spotkania oświadczył też, że Rosja nie zrezygnuje z dążenia do zajęcia terytoriów Ukrainy. Zapewnił, że Rosja rzekomo „chce osiągnąć swoje cele dyplomatycznie”, ale jest gotowa do kontynuowania wojny z Ukrainą.
Według Putina w Rosji istnieją możliwości zwiększenia tempa ofensywy w kluczowych kierunkach.
Opr. TB, UNIAN











2 komentarzy
maksymilian
17 grudnia 2025 o 22:02“Według Putina w Rosji istnieją możliwości zwiększenia tempa ofensywy w kluczowych kierunkach.” A Europa zastanawia się czy wysyłać Ukrainie broń, to jakaś aberacja.
qumaty
18 grudnia 2025 o 02:14putin coraz bardziej żyje we własnym świecie. Albo nie wie, albo raczej nie chce wiedzieć, że w porównaniu do czasów ZSRR, obecna rosyjska nauka wygląda conajmniej żałośnie. Wtedy jeszcze mieli jakiś potencjał naukowy, który choć pod koniec istnienia tego kraju coraz bardziej odstawał od Zachodu, to jednak był jakąś bazą naukową dla przemysłu zbrojeniowego. Dziś jest dramat. Umierają ostatni pasjonaci jeszcze z sowieckich czasów, nowych zaś nie widać. Z wielu przyczyn, ani tam dziś prestiż, ani zarobki, ani środki na badania, ani baza naukowa. Umiesz coś to pakujesz się i uciekasz. To nie jest też tak, że tam są tylko głupi ludzie, to raczej system jaki stworzył na wzór siebie putin w całym państwie, preferuje szemrane rozwiązania, a nie solidną pracę. W każdej dziedzinie i nauka nie jest tu wyjątkiem. Dziś najopłacalniejsze tam jest tworzenie kolejnych militarnych “wiosek potiomkinowskich” typu czołg Armata. Drogich, bez sensu i do niczego się potem nie nadających projektów, które jednak wspaniale nadają się na parady i do straszenia świata. A jak nic nowego nie wymyślą, to wygrzebują z szaf stare postsowieckie projekty typu tej rakiety Oriesznik, Posejdona (podwodny dron-torpeda) czy Buriewiestnika (taki latający Czernobyl). Nie są już jednak w obecnym stanie rosyjskiej nauki stanie doprowadzić ich do jakiego takiego porządku, by choć parę udanych prób tego się potem odbyło. By było czym straszyć. Zamiast tego jeden wielki ciąg porażek i upokorzeń potem wychodzi, wpisujący się jednak logicznie w szybko obecnie postępującą degradację technologiczną starej postsowieckiej bazy naukowej i kraju jako całości. Nawet jakby putin, jako głowny dziś sprawca tego stanu rzeczy, dziś nawet udał się do krainy wiecznych łowów, to odwrócenie tego niekorzystnego trendu będzie bardzo trudne jeśli już nawet nie niemożliwe. Po putinie inny putinopodobny czekista władzę tam obejmie. System zostanie bez zmian. Dziś musieliby zacząć od podstaw znów. Ściągnąć z zagranicy nową kadrę, wykształcić na jej bazie swoją, odbudować przemysł i dalej krok po kroku aż na końcu można myśleć i o nowych tchnologiach militarnych czy kosmosie. Kilkanaście, może kilkadziesiąt lat potrzebują i nie da się tego zrobić w warunkach sankcji, izolacji i postępującego kryzysu gospodarczego.