
Wojna Białorusi z Weisznorią wyobrażona przez sztuczną inteligencję. Obraz AI
Wejsznoria — wirtualne państwo, powołane do życia przez białoruskich strategów jako element scenariusza wspólnych ćwiczeń strategicznych Zapad-2017 na Białorusi i wywołało spore, głównie humorystyczne poruszenie w Internecie. Plany wojska zakładały, że fikcyjne państwo zajmuje większość obwodu grodzieńskiego oraz części obwodów mińskiego i witebskiego.
Dodajmy, że to z tego „wrażego państwa”, wyodrębnionego z północno-zachodniej części terytorium Białorusi, czyli terenów zamieszkałych przez mniejszość polską i katolicką, miał „nastąpić atak na Państwo Związkowe Rosji i Białorusi”.
Organizatorzy rosyjsko-białoruskich ćwiczeń wojskowych, którzy to wymyślili, nie mieli pojęcia, że stworzyli coś więcej niż tylko internetowy mem, który w ciągu kilku godzin opanował białoruski internet. W istocie stworzyli fenomen społeczny – alternatywną Białoruś, w której, jak się okazuje, wielu ludzi chciałoby żyć. Nieznani oficerowie Sztabu Generalnego przypadkowo sformułowali wizję „kraju marzeń” – czegoś, czego białoruscy politycy nie osiągnęli przez 25 lat.
Białorusini zareagowali na „kreatywność” białorusko-rosyjskiej kadry generalskiej setkami żartów i memów internetowych. Do tego stopnia, że wielu Białorusinów opowiedziało się po stronie fikcyjnego agresora. W sieci zaczęły pojawiać się strony internetowe podające się za agencje rządowe Wejsznorii. Pojawiła się również „oficjalna strona” samego kraju, gdzie można było ubiegać się o paszport Wejsznorii. Była też propozycja powołania sejmu i stworzenia języka, herbu, flagi i waluty. Na stolicę wybrano Grodno.
Sprawa szybko ucichła, aż wreszcie przypomniano sobie o niej 2 marca 2026 roku. Białoruskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wpisało Wejsznorię na listę „grup ekstremistycznych”. Ministerstwo nie wyjaśnia przyczyn tej nagłej zmiany: pisze jedynie, że „grupa obywateli należąca do grupy ekstremistycznej Wejsznoria prowadzi działalność ekstremistyczną”.
Najprawdopodobniej słynny artysta graffiti Oleg Larichew stanie przed sądem za swoją działalność w tej fikcyjnej społeczności. O jego aresztowaniu poinformowano na początku tego roku. Oleg jest organizatorem festiwalu „Miejskie Mity”.
wa









2 komentarzy
RUSOWSTRĘT
5 marca 2026 o 19:56W te lata 2000-2006 należałoby raczej mówić o Czarnorusi zamiast Białorusi.
Kraj stracił nieomal wszystko.
Łukaszenkę pod sąd karny.
Amerykanie, please:
Odłówcie go!
wrocławiak
6 marca 2026 o 00:22Grodzieńszczyzna leży właśnie na obszarze historycznej Rusi Czarnej.