
Władimir Sołowjow, Fot: printscreen
Z-propagandysta prosi Chiny o ratowanie rosyjskiej „floty cieni”.
Główny propagandysta Kremla, Władimir Sołowjow, zareagował na amerykańskie zajęcie statków należących do rosyjskiej „floty cieni”, zwracając się o pomoc do Chin. W praktyce przyznał tym samym militarną bezsilność Rosji.
Stało się to na antenie jego programu „Wieczór z Władimirem Sołowjowem” na państwowym kanale telewizyjnym „Rosja 1” – informuje „Dialog”.
„Musimy dojść do spokojnego porozumienia z Pekinem: my dostarczymy tankowce, a Chiny zapewnią bezpieczeństwo i eskortę. Wyślemy je na Kubę i gdziekolwiek indziej. Jeśli Amerykanie chcą się ze sobą skonfliktować, niech spróbują! Dwa mocarstwa nuklearne przeciwko jednemu – śmiało” – powiedział Sołowjow.
Zwrócił się również do Pekinu z prośbą o pomoc w rozpoznaniu kosmicznym, z którym Rosja ma poważne problemy.
„Dlaczego nie podpisać porozumienia z naszymi chińskimi towarzyszami? Dlaczego nie przejść na zupełnie inną formę współpracy militarno-gospodarczej i strategicznej?” – pytał kremlowski Z-propagandysta.
wa










1 komentarz
Enricco
3 lutego 2026 o 10:06“Flota złomu” (cyt. R. Sikorski) idzie jak cegła na dno stawu.