
Bobrowniki / strazgraniczna.pl
Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało białoruskiego chargé d’affaires w związku z incydentami na polsko-białoruskiej granicy, gdzie w miniony weekend próbowano przemycać papierosy z wykorzystaniem balonów meteorologicznych.
Jak przekazał PAP rzecznik MSZ Maciej Wewiór, strona polska podaje w wątpliwość deklaracje Mińska, jakoby nie posiada on wiedzy ani kontroli nad skalą takich działań.
Kwestionujemy to, że strona białoruska nie ma wiedzy ani wpływu na taką ilość tych akcji – wyjaśnił w rozmowie z PAP rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Jak informowaliśmy, w nocy z 16 na 17 stycznia 2026 roku, z terytorium Białorusi w przestrzeń powietrzną Polski wleciało kilkadziesiąt niezidentyfikowanych obiektów.
Polskie służby graniczne i policja znalazły w kilku miejscowościach w rejonach sokólskim i białostockim balony meteorologiczne przemycające tysiące paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy.
Przedstawiciel polskiego resortu dyplomacji podkreślił, że polska strona oczekuje na konkretne wyjaśnienia od Białorusi.
Białoruski dyplomata miał usłyszeć, że dalsze tego typu działania nie będą tolerowane.
Kontynuowanie takich zachowań będzie miało swoje konsekwencje – dodał Wewiór.
Tymczasem Stanisław Żaryn, były pełnomocnik rządu ds. Bezpieczeństwa Przestrzeni Informacyjnej Rzeczypospolitej Polskiej, obecnie doradca prezydenta RP, zwrócił się do premiera Polski Donalda Tuska i zaproponował „zrezygnowanie z przyjaznych gestów jako formy zachęty” wobec władz Białorusi.
„Proszę zamknąć otwarte przez pana przejścia graniczne z Białorusią! Tylko twarda reakcja zostanie zrozumiana przez Mińsk i Moskwę” — zaapelował Żaryn.
Przejścia graniczne Bobrowniki i Kuźnica zostały otwarte po długiej przerwie 17 listopada 2025 roku.
Oczekiwany ze strony Mińska fest, czyli uwolnienie Andrzeja Poczobuta z białoruskiego więzienia nie nastąpiło.
wa/PAP










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!