
Collage / screen Fire Point
Putin w roli królika doświadczalnego? Jego armia, składy amunicji, fabryki broni, lotniska i rafinerie – z całą pewnością.
Ukraińska kompania Fire Point ogłosiła rozpoczęcie drugiej fazy testów jej pocisków balistycznych FP-7, ulepszonej wersji amerykańskich ATACMS-ów. O ile pierwsza faza obejmowała testy tych rakiet na poligonie, to teraz będą one testowane “bezpośrednio na Rosjanach”.
“Testy lotne mamy już za sobą. Teraz zaczynamy testy praktyczne na naszych ‘ukochanych’ sąsiadach” – poinformował współzałożyciel Fire Point, Denis Sztilierman w rozmowie z 24 Kanałem. Innymi słowy – Ukraina rozpocznie uderzenia własnymi pociskami balistycznymi w cele w Rosji.
O tych nowych rakietach pisaliśmy już więcej w materiale Lepsze niż ATACMS i dwa razy tańsze! Potworna moc rażenia i prędkość. Cel: Moskwa. Warto zauważyć, że wersja FP-7 to broń taktyczna krótszego zasięgu – 200 km lub 300 km z mniejszą głowicą.
Wkrótce rozpoczną się też testy wersji FP-9 z o wiele potężniejszą 850-kilogramową głowicą, prędkością maksymalną 6,4 Macha i zasięgiem 800 km. Zdecydowana większość komponentów tych pocisków to rodzima produkcja ukraińska, w tym silniki i systemy kontroli lotu. Niski koszt ma pozwolić szybko rozwinąć masową produkcję.
Вітаємо FP7) pic.twitter.com/FxgCHVHMET
— Denys Shtilierman (@DenShtilierman) February 27, 2026
Zobacz także: Phantomy ruszają na front! Szturmowców ze stali nie można zabić
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!