
Ukraiński żołnierz z dronem. Fot. ilustracyjne Maksym Subotin (Wikipedia), CC0
W nocy z 10 na 11 grudnia w Nowogrodzie Wielkim miał miejsce atak dronów, który spowodował pożar w rejonie zakładów chemicznych. Lokalne władze i mieszkańcy potwierdzili serię eksplozji w mieście, a gubernator regionu Aleksandr Dronow poinformował o aktywacji systemów obrony powietrznej.
Celem ataku był najprawdopodobniej zakład PJSC Acron, będący jednym z największych obiektów przemysłu chemicznego w Rosji. Firma specjalizuje się w produkcji nawozów azotowych i złożonych oraz szerokiej gamy chemikaliów przemysłowych.
Co istotne, część wytwarzanych tam substancji ma podwójne zastosowanie – zarówno cywilne, jak i wojskowe. Zakład produkuje między innymi azotan amonu, związek wykorzystywany nie tylko w rolnictwie, ale także w produkcji materiałów wybuchowych.
Mieszkańcy miasta słyszeli w nocy liczne eksplozje. Gubernator Dronow zapewnił, że wszystkie służby zostały postawione w stan najwyższej gotowości i osobiście kontroluje sytuację. Według jego późniejszych doniesień, nad regionem położonym między Moskwą a Petersburgiem zestrzelono 19 dronów. Władze apelowały do obywateli o zachowanie spokoju i zgłaszanie wszelkich obserwacji dronów.
Niezależny portal Astra opublikował nagrania zlokalizowane geograficznie, które potwierdzają pożar w okolicy zakładu, choć nie można jednoznacznie potwierdzić, że ogień objął sam obiekt przemysłowy.
swi/kyivindependent.com










1 komentarz
Kpinasputina
11 grudnia 2025 o 09:23“Spadające szczątki”, jakaż zmora, a tu jeszcze ta chemiczna chmura ciągnąca ku Moskwie i podmoskiewskiej rezydencji “tego, o którym nie mówimy”.