Według nowego badania liczba rosyjskich i ukraińskich żołnierzy zabitych, rannych lub zaginionych podczas prawie czteroletniej wojny może do wiosny sięgnąć dwóch milionów. Poinformował o tym „The New York Times”.
Dziennikarze zauważają, że jest to oszałamiająca liczba, biorąc pod uwagę, że rosyjska inwazja na Ukrainę wciąż trwa.
Dzisiaj Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie opublikowało badanie, w którym stwierdzono, że w czasie rosyjskiej inwazji na pełną skalę na Ukrainę zabitych, rannych i zaginionych zostało prawie 1,2 mln rosyjskich żołnierzy i około 600 tys. ukraińskich.
W artykule podkreślono, że daje to łączną liczbę ofiar w obu krajach prawie 1,8 miliona.
Jednocześnie w publikacji podkreślono, że od początku wojny na pełną skalę trudno jest ustalić dokładną liczbę ofiar, ponieważ uważa się, że Rosja systematycznie zaniża liczbę zabitych i rannych, podczas gdy Ukraina nie publikuje oficjalnych danych.
Jak wyjaśnia dziennikarze, badanie oparto na szacunkach rządów USA i Wielkiej Brytanii. Dane wskazują, że Rosja osiąga minimalne zyski na Ukrainie, a armia rosyjska posuwa się w niektórych miejscach z prędkością od 15 do 70 metrów dziennie.
Według Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych Rosja zdobyła 1,5% terytorium Ukrainy od stycznia 2024 roku, a od 2022 roku udało jej się zająć około 20% kraju.
Chociaż mroźna zima spowolniła postępy wojsk po obu stronach, Rosja poczyniła znaczne postępy w obwodach ługańskim i donieckim, gdzie jej armia nadal próbuje przejąć pełną kontrolę nad Donbasem.
Dziennikarze zwrócili uwagę, że obie strony zmieniły taktykę. Ze względu na ciągłą obecność dronów w powietrzu, Rosja częściowo zrezygnowała z dużych przerzutów ciężkich pojazdów opancerzonych.
Teraz agresor wykorzystuje małe grupy żołnierzy na motocyklach lub pieszo do infiltracji ukraińskich pozycji. W ten sposób mają nadzieję być mniej widoczni dla dronów. Dodaje, że ukraińscy operatorzy dronowi w poszukiwaniu rosyjskich żołnierzy monitorują ślady stóp i opon na śniegu.
W artykule stwierdzono, że liczba ofiar pojawiła się po rozmowach między przedstawicielami Rosji, Ukrainy i Stanów Zjednoczonych, które po raz pierwszy odbyły się w tym formacie i zakończyły się w sobotę rzadko spotykanym pozytywnym akcentem.
Mimo to liczba ofiar śmiertelnych stale rośnie. Według centrum, od czasu wydania przez Putina rozkazu inwazji w lutym 2022 roku zginęło około 325 tys. rosyjskich żołnierzy.
„Żadne wielkie mocarstwo nie poniosło takich strat ani ofiar od czasów II wojny światowej” – zauważono w badaniu.
W 2025 roku zginęło i zostało rannych około 415 tys. Rosjan, średnio prawie 35 tys. miesięcznie. Dziennikarze przypominają również o oświadczeniu prezydenta USA Donalda Trumpa z zeszłego tygodnia, że na Ukrainie co miesiąc ginie około 26 tys. ukraińskich żołnierzy.
Według badań, od 24 lutego 2022 r. mogło zginąć od 100 tys. do 140 tys. ukraińskich żołnierzy.
Dziennikarze przypomnieli również, że liczba Rosjan na polu bitwy jest prawie trzykrotnie większa niż Ukraińców. Wynika to z większej populacji Rosji, co pozwala jej na uzupełnianie strat. Tymczasem Ukraina traci większość swojej mniejszej armii.
Przypomnijmy, analitycy z Instytutu Badań nad Wojną uważają, że Rosja próbuje zmusić USA do ustępstw wobec Ukrainy, obiecując normalizację stosunków między oboma krajami. Do takiego założenia doszli po zapoznaniu się z oświadczeniem przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrija Miedwiediewa. W swoim ostatnim wywiadzie Miedwiediew stwierdził, że Traktat o redukcji zbrojeń strategicznych (START) wygasa 5 lutego br. Moskwa jest gotowa przedłużyć traktat o kolejny rok, ale tylko pod warunkiem, że Stany Zjednoczone będą gotowe zrobić to samo. Miedwiediew dodał, że Moskwa i Waszyngton mogą trwale współpracować w zakresie kontroli zbrojeń dopiero po normalizacji stosunków między tymi krajami.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że kolejne trójstronne spotkanie przedstawicieli Ukrainy, Rosji i Stanów Zjednoczonych prawdopodobnie odbędzie się w niedzielę 1 lutego. Zełenski zaznaczył, że dobrze byłoby, gdyby udało się je przyspieszyć. Dodał, że są kwestie, które należy przygotować na kolejne spotkanie. Prezydent Ukrainy podkreślił, że wymierne rezultaty dyplomatyczne są niezbędne, w przeciwnym razie mogłoby się wydawać, że Rosjanie wykorzystują proces negocjacji do unikania presji.
Opr. TB, nytimes.com











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!