
Collage: AI
Specjalista tej klasy, który przeszedł na stronę wroga, to gorzej niż stracić trzy dywizje wojska.
Kompania zbrojeniowa Destinus z Holandii założona przez emigranta z Rosji, który uciekł przed putinowskim reżimem i zrzekł się rosyjskiego obywatelstwa, opracowała właśnie dla Ukrainy zupełnie nowy typ rakiety manewrującej, która przebija wszystkie swoje wcześniejsze pierwowzory – donosi Defense Express.
Chodzi o pocisk Ruta Block 2, który teoretycznie jest nową wersją używanego już przez armię ukraińską rakieto-drona Ruta, ale faktycznie wypada przy nim jak Iron Man przy samuraju – bije pod każdym względem.
Przede wszystkim ma większy zasięg – ponad 450 km (Ruta – 300 km), a jednocześnie mocniejszą głowicę bojową – 250 kg (Ruta – 100 kg) i oparty na Sztucznej Inteligencji system naprowadzania, zdolny omijać zakłócenia nawet wielowarstwowych systemów obrony powietrznej.
Do tego precyzyjne naprowadzanie termowizyjne na cel na finalnym etapie uderzenia (podobnie jak brytyjsko – francuskie Strom Shadow i SCALP-EG). Ponadto Ruta Red Block 2 ma zmodyfikowany korpus, o lepszych właściwościach aerodynamicznych, poważnie utrudniający wykrywalność pocisku.
Z kolei wysuwane skrzydła pozwalają wystrzeliwać go zarówno z mobilnych kontenerów naziemnych, jak i z samolotu. To wszystko sprawia, że jest to faktycznie rakieta zupełnie nowej generacji, a nie poprawiona stara wersja.

Fot: Destinus
Kompania Destinus nie ukrywa, że pocisk konstruowano specjalnie “pod wojnę na Ukrainie” i w taki sposób, by produkcja masowa na potrzeby ukraińskiej armii była maksymalnie tania.
Założyciel tej kompanii, Michaił Kokoricz to rosyjski fizyk i biznesmen, który wyjechał z Rosji już w 2012 roku i rozwinął w Europie i USA całą sieć firm zajmujących się technologiami lotniczymi i kosmicznymi. W 2022 r. potępił rosyjską inwazję na Ukrainę , a w styczniu 2024 r. ostatecznie zrzekł się rosyjskiego obywatelstwa, protestując przeciwko polityce Putina.
Zobacz także: Generał Mróz przeszedł na stronę Ukrainy! “To jakieś łamagi, nie wojsko”
KAS










1 komentarz
Adrian
15 stycznia 2026 o 17:48Przecież Flamingo ma 3000 km zasięgu i ponad tonę głowicy…..Ruta to słabizna