
Fot. President Of Ukraine (Flickr.com), CC 0 / Władimir Putin. Fot. kremlin.ru via Wikipedia, CC BY 4.0
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydowanie odrzucił propozycję Kremla dotyczącą spotkania z Władimirem Putinem w Moskwie. Ukraiński przywódca nie wykluczył rozmów w ogóle, ale chce je przeprowadzić w zupełnie innym formacie. W czwartek 30 stycznia podczas rozmowy z dziennikarzami Zełenski zaproponował odwrócenie sytuacji, zapraszając rosyjskiego przywódcę do Kijowa. Sugestia ta miała wyraźnie podkreślić, że to Putin unika bezpośrednich negocjacji.
Wcześniej doradca Kremla Jurij Uszakow zapewniał, że Rosja jest gotowa zagwarantować bezpieczeństwo i warunki pracy ukraińskiemu prezydentowi, gdyby zdecydował się przyjechać do Moskwy na rozmowy pokojowe. Ukraina oficjalnie była otwarta na bezpośrednie spotkanie liderów, szczególnie w kontekście omawiania kwestii terytorialnych oraz przyszłości okupowanej Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Zełenski kategorycznie wykluczył jednak Rosję i Białoruś jako miejsca negocjacji, argumentując to jasno – Moskwa jest agresorem, a Mińsk jej sojusznikiem.
Warto przypomnieć, że obaj przywódcy nie rozmawiali twarzą w twarz od początku pełnoskalowej wojny. Ich ostatnie spotkanie miało miejsce w 2019 roku podczas negocjacji w formacie normandzkim. W zeszłym roku Putin również odrzucił propozycję rozmów w Turcji, zapraszając Zełenskiego do Moskwy, co ukraiński prezydent natychmiast odrzucił.
Ostatnia runda rozmów pokojowych z udziałem przedstawicieli Ukrainy, Rosji i USA odbyła się w Abu Zabi między 23 a 24 stycznia. Amerykański wysłannik Steve Witkoff określił te negocjacje jako bardzo konstruktywne. Kolejne spotkanie było planowane na 1 lutego w tym samym miejscu, jednak Zełenski nie wykluczył możliwości przesunięcia terminu. Wskazał na napięcia między USA a Iranem jako potencjalny powód zmiany harmonogramu.
Jak już informowaliśmy, dziś – przed kolejną rundą rozmów ukraińsko-rosyjskich na Florydzie odbędzie się też spotkanie rosyjskiego wysłannika Putina, Kiriła Dmitriewa z urzędnikami administracji Trumpa.
swi/kyivindependent.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!