Rosyjski żołnierz, który przeszedł drogę z wojsk inwazyjnych do niewoli ukraińskiej, postanowił walczyć o wolną i niepodległą Ukrainę. Poinformowali o tym żołnierze z jednostek „Bars” i „K2” w wywiadzie dla dziennikarki Ałyny Szeremety. Temat podchwycił portal „Militarnyj”.
Daniło Syczow wchodził w skład 242. Pułku Strzelców Zmotoryzowanych Armii Rosyjskiej. Wcześniej służył w Armenii, ale w wyniku konfliktu z oficerem został postawiony przed sądem. Aby uniknąć wyroku, zgodził się podpisać kontrakt i wyruszyć na wojnę przeciwko Ukrainie. Podczas jednej z operacji szturmowych jego grupa otrzymała rozkaz zajęcia ukraińskiej pozycji, która jakoby była opuszczona. W rzeczywistości byli na niej ukraińscy żołnierze, którzy ostrzelali zbliżającą się grupę Rosjan. Daniło został ranny, a większość jego towarzyszy zginęła. Rosjanin poddał się bez walki.
Jeniec pozostawał na ukraińskiej pozycji obronnej przez prawie dwa i pół miesiąca. Pomagał w budowie umocnień, wykonywał prace pomocnicze i brał udział w obronie.
Według ukraińskich żołnierzy mężczyzna nigdy nie próbował uciec. „Traktują ich jak śmieci. Ale widział, jak oni są tu traktowani” – powiedział w wywiadzie jeden z ukraińskich żołnierzy.
Według portalu „Militarnyj” Syczow wyjaśnił, że motywacją do pozostania w ukraińskiej armii była świadomość jednego faktu: rosyjskie dowództwo wydało rozkaz, by nie brać jeńców. Innymi słowy, oddziały otrzymały w istocie rozkaz, by nie pozostawiać przy życiu tych, którzy się poddali lub byli już w niewoli.
Obecnie Syczow służy w Rosyjskim Korpusie Ochotniczym, formacji utworzona przez Rosjan, którzy sprzeciwiają się polityce Kremla i walczą po stronie Ukrainy.
Przypomnijmy, niedawno na stronę Ukrainy przeszedł inny Rosjanin, żołnierz z jednostki „Rubikon”. Poddał się wykorzystując ukraiński program jeniecki „Chcę żyć”. W niewoli powiedział, że zdecydował się na dezercję wobec rosyjskich zbrodni wojennych, w tym zabójstwa dziecka w Kupiańsku.
Z kolei rejonie Łymanu do niewoli ukraińskiej oddał się Rosjanin, który obkleił dom, w którym przebywał, tablicami z komunikatem, że chce się poddać. Przejęli go ukraińscy operatorzy dronów.
Opr. TB, x.com/tvtoront, militarnyi.com











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!