Podczas negocjacji w sprawie zakończenia wojny na Ukrainie, Rosja zamierza naciskać na NATO, aby sformalizowało swoje zobowiązanie do nierozszerzania sojuszu na wschód – poinformowała agencja Izwiestia, powołując się na rosyjską ambasadę w Belgii.
Ponadto, według przedstawiciela misji dyplomatycznej, władze rosyjskie nalegają na unieważnienie postanowień szczytu w Bukareszcie z 2008 roku, na którym państwa NATO uzgodniły, że Ukraina i Gruzja powinny w przyszłości zostać członkami sojuszu.
Rosyjska strona podkreśla, że prawna kodyfikacja tych porozumień jest konieczna, ponieważ „wszystkie ustne obietnice złożone w przeszłości przez samych członków NATO o nierozszerzaniu zostały zapomniane i zignorowane w dogodnym momencie”. Przypomniał, że nawet podczas zjednoczenia Niemiec przywódcy NATO zapewniali władze radzieckie, że organizacja nie planuje rozszerzania sojuszu na wschód. Przedstawiciel ambasady powiedział, że dokumenty potwierdzające to są przechowywane w państwowych archiwach państw zachodnich, ale celowo nie są publikowane.
Putin wielokrotnie twierdził, że kraje zachodnie „porzuciły” i „oszukały” Rosję, obiecując nierozszerzanie NATO na wschód. Ale były sekretarz generalny NATO, Jens Stoltenberg, zauważył, że organizacja nie dąży do agresywnej ekspansji.
„Nie, to Wschód decyduje o przystąpieniu do NATO” – powiedział, nazywając decyzję „demokratyczną i wolną”.
Po wybuchu wojny na Ukrainie, przez dekady utrzymujące neutralność Finlandia i Szwecja przystąpiły do Sojuszu Północnoatlantyckiego. W rezultacie całkowita długość granicy lądowej i morskiej Rosji z państwami NATO wzrosła prawie dwukrotnie do 3000 km, a Morze Bałtyckie stało się w istocie wewnętrznym „jeziorem” sojuszu.
wa










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!