
Fot: facebook.com/GeneralStaff.ua
Rosyjski Z- patriota i korespondent wojenny Maksim Kałasznikow wezwał rosyjskiego dyktatora Władimira Putina do „refleksji nad gigantycznymi stratami armii w wojnie” przeciwko Ukrainie.
Propagandysta uskarża się, że Rosja w wojnie przeciwko Ukrainie stosuje bezlitosną taktykę, „dosłownie przeciska przez front życie własnych żołnierzy” – napisał propagandysta.
Maksim Kałasznikow opowiedział o trzech „złych wiadomościach”, które bardzo go zdenerwowały w ciągu ostatnich trzech dni.
Pierwszą z nich jest likwidacja na froncie rosyjskiego neonazisty z grupy „Espanion” Iwana Demidowa pseudonim „Botoks”.
Drugą wiadomością są straty w jego byłej jednostce.
„Pięciu bojowników „200.” (zabitych – red.) i sześciu rannych. Dwóch z nich jest ciężko rannych. (SZU – red.) bombardowało dronami i raziło artylerią przez kilka godzin z rzędu. Ich atak ogniowy nie został w żaden sposób stłumiony przez cały ten czas!” – napisał Kałasznikow.
Trzecią wiadomością jest likwidacja plutonu byłego dowódcy Kałasznikowa. Jednostka została „wyzerowana” natychmiast po wyszkoleniu.
„Pluton mojego byłego dowódcy, po trzech tygodniach szkolenia, przestał istnieć w pierwszym ataku. Nie zdążyli nawet wyjść z okopów” – relacjonuje Z-patriota.
Jak przyznaje, próbował dotrzeć do Władimira Putina, wzywając go do „zwrócenia uwagi” na straszliwe straty rosyjskich sił zbrojnych.
1 komentarz
Kocur
2 kwietnia 2025 o 18:35Ciekaw jestem jak długo jeszcze ruskie sołdaty dadzą się tłuc jak pluskwy. Zero oporu wszędzie, w armii, społeczeństwie, chyba że nikt o tym nie pisze, bo przecież opieram się tylko na tym co przeczytam.