
Ilustracja: AI
Stopniowe obalanie Putina nabiera rozpędu? Nie przesądzajmy, ale w ostatnich dniach mamy szereg dziwnych zdarzeń. Niektóre z nich dość niepozorne, ale zebrane razem dają do myślenia.
Podsumujmy je po kolei. Najpierw na oficjalnym kremlowskim kanale opublikowano w nocy na 8 marca – nie wiedzieć po co – wideo kaszlącego i dostającego zadyszki Putina, usiłującego nagrać życzenia na Dzień Kobiet. Pomyłka? Biorąc pod uwagę 5-krotne sito cenzury – wykluczona. Ktoś to wpuścił celowo, odczekał wystarczająco długo by rozeszło się po mediach, a potem usunął.
Potem nagle centrum badania opinii publicznej WCIOM opublikowało sondaż pokazujący rekordowy od początku wojny spadek zaufania do Putina do zaledwie 32,1%. Takie sondaże zawsze służyły wyłącznie do celów wewnętrznych, teraz nagle to upubliczniono.
W międzyczasie władze zaczęły masowe, trwające już kolejny tydzień blokowanie Internetu i komórek, w tym w Moskwie i Petersburgu, a wcześniej – popularnego serwisu Telegram, doprowadzając tym to białej gorączki mieszkańców dużych miast i całych regionów, a przy okazji z-blogerów i wojskowych na froncie, dla których komunikator Telegramu był po odłączeniu Starlinków głównym narzędziem łączności.
Równolegle zaczęło się masowe bezpardonowe i kompletnie bezprawne wybijanie i palenie żywego inwentarza prywatnych farmerów w wielu regionach, co rozwścieczyło ludność wsi i wywołało ostre protesty. Zobacz: Bierzcie kałachy i brońcie bydła! “Krowi buntownicy” wzywają żołnierzy z frontu
Następnie uaktywnił się szanowany generał-emeryt Leonid Iwaszow, który od początku był przeciwny atakowaniu Ukrainy, ale teraz nie przebierał już w słowach. Ogłosił, że Rosji grozi “strategiczna klęska”, jej pozycja międzynarodowa załamała się, nie osiągnięto żadnych celów, a dowodzących “specjalną operacją wojskową” zwyzywał od “idiotów”.
A przecież wszyscy wiedzą, że najważniejsze decyzje strategiczne w SWO podejmuje nie kto inny jak Putin.
Kolejnym szokiem dla Rosjan stało się ogłoszenie przez byłego ministra obrony, a obecnie szefa Rady Bezpieczeństwa, Siergieja Szojgu, że wiele regionów kraju, w tym Ural przestało być bezpiecznych i znalazło się w strefie rażenia ukraińskich rakiet. Obalił w ten sposób jeden propagandowych mitów Putina o “bezpiecznych tyłach”.
Za chwilę do Szojgu dołączył generał – deputowany Dumy, Andriej Gurulew, który otwarcie powiedział, że rosyjska obrona powietrzna nie jest już w stanie osłaniać całego kraju bo “Rosja ma za duże terytorium”.
Z kolei wczoraj deputowany Dumy Konstantin Zatulin publicznie przyznał w telewizji państwowej – pierwszy raz od początku wojny – że Rosja nie jest w stanie pokonać Ukrainy bo nie ma na to sił i środków. “I jest mało prawdopodobne, że kiedykolwiek to zrobimy” – podkreślił. Według niego, mówienie, że można tego dokonać to zwykłe mrzonki.
I wreszcie teraz znany i zaufany kremlowski technolog od kampanii politycznych, bloger i specjalista od walki z opozycją, Ilja Remesło przypuścił gwałtowny atak na Putina ogłaszając, że jego władza jest nielegalna, wojna na Ukrainie – niepotrzebna, a sam Putin dusi wolność słowa, jest zbrodniarzem wojennym, złodziejem i korupcjonistą.
Warto przypomnieć, że nawet dawny szef PKW Wagnera puczysta Jiewgienij Prigożyn, gdy w czerwcu 2023 roku szedł zbrojnie na Moskwę, unikał bezpośredniej i tak dosadnej krytyki samego Putina, oskarżając o błędy tylko Ministerstwo Obrony.
A tymczasem Remesło ogłosił teraz to wszystko nie będąc na emigracji, tylko spokojnie siedząc sobie w Rosji. Najwyraźniej ktoś dał mu gwarancję, że nic mu się z tego powodu nie stanie. Ciekawe kto? I tu przechodzimy do kluczowego pytania: kto próbuje wysadzić Putina z siodła?
Oczywiście chciałoby wielu, przede wszystkim oligarchowie z Olegem Deripaską na czele, których biznesy i fortuny Putin zrujnował swoją wojną. Ale chcieć, a móc to dwie różne sprawy. A więc kto ma takie możliwości?
“Sądzę, że to jest spisek naprawdę dużej grupy ludzi z samych szczytów władzy, którzy są wściekli, że Putin odrzucił propozycję Trumpa, by zamrozić wojnę na Ukrainie” – ocenia emigracyjny publicysta, Igor Ejdman.
Ludzie ci widzą ruinę gospodarki, sankcje i paraliż eksportu ropy, gigantyczne straty militarne i kolejne porażki geopolityczne Rosji: rozszerzanie NATO o kolejne kraje, utratę kontroli nad Armenią, Azerbejdżanem, Kazachstanem i właściwie całą Azją Środkową, malejące wpływy w Afryce, upadek reżimów w Syrii, Wenezueli, obecny krach Iranu, a za chwilę pewnie także Kuby.
I najwyraźniej ludzie ci doszli do wniosku, że z usunięciem zachowującego się kompletnie irracjonalnie Putina nie można już dłużej zwlekać, jeśli chce się uniknąć totalnej katastrofy kraju.
Kto może tym kierować? Według Ejdmana, jest to “wierchuszka” FSB z Siergiejem Korolowem, zastępca szefa Administracji Prezydenta, Siergiej Kirijenko i oligarchowie z szefem Rostechu, Siergiejem Czemezowem.
Może także były szef FSB i Rady Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew, rozczarowany pozbawieniem go przez Putina wpływów i rozwianiem nadziei na przyszłą prezydenturę jego syna Dmitrija.
Oczywiście powinno być też ciche przyzwolenie ze strony Komitetu Śledczego i gwarancja ministra obrony Andrieja Biełousowa, że “w razie czego” wojsko nie będzie Putina bronić. Pozostanie mu więc Rosgwardia (tylko czy aby na pewno?) bo na schorowanego Kadyrowa nie ma już co liczyć – na razie nie jest on nawet w stanie zapewnić następstwa w Czeczenii dla swojego syna Adama.
Oczywiście Kirijenko, Czemezow, Patruszew, Szojgu, czy Biełousow mają niemało za uszami. Ale właśnie obalenie Putina i zrzucenie na niego winy za “całe zło” może być dla nich świetną okazją, by się z tego wszystkiego wyplątać. Szczególnie jeśli “Trump to przyklepie”. A pewnie i Europa odetchnie z ulgą i nie będzie specjalnie “drążyć” tych niewygodnych tematów.
Jedno jest pewne: tylko ci ludzie mają wystarczającą władzę i wpływy, by wspólnie obalić Putina, nikt inny. Czy jesteśmy świadkami początku tego scenariusza? Na razie można stwierdzić tylko tyle, że w ostatnich kilku dniach coś za dużo było tych różnych “dziwnych zdarzeń”. A czasami – szczególnie w Rosji – wydarzenia potrafią rozwijać się zaskakująco gwałtownie.
Zobacz także: Phantomy ruszają na front! Szturmowców ze stali nie można zabić
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!