Niemcy niemal wyczerpały swoje zapasy rakiet przeciwlotniczych, które mogłyby przekazać Ukrainie. Poinformował o tym minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul podczas wywiadu dla Niemieckiego Radia.
Odpowiadając na pytanie o opóźnienia w dostawach amunicji krytycznej na Ukrainę wyjaśnił, że „po części dlatego, że już ich nie mamy. Te, które mamy, to amerykańskie Patrioty. Szczerze mówiąc, wszystko, co zjeżdża z taśmy produkcyjnej, trafia bezpośrednio na Ukrainę za pośrednictwem mechanizmu finansowanego głównie przez Europejczyków, przede wszystkim Niemcy”.
Według Wadephula inne kraje europejskie „mogłyby zrobić więcej”. Zauważył, że niektóre kraje posiadają systemy obrony powietrznej i przypomniał apel niemieckiego ministra obrony Borisa Pistoriusa o przegląd zapasów.
„My, Niemcy, daliśmy z siebie wszystko; finansujemy lwią część. Ukraina broni naszej wolności, ale wszyscy Europejczycy muszą zrobić więcej. Potrzebujemy solidarności i niezależności – w dziedzinie obronności i gospodarki”.
Przypomnijmy, wczoraj prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił nowe pakiety pomocy wojskowej. Dodał, że obejmuje ona rakiety przeciwlotnicze.
Tymczasem „The Guardian” donosi, że opóźnia się uruchomienie w Wielkiej Brytanii fabryki rakiet, z których część otrzymałaby Ukraina. Produkcja miała rozpocząć się latem 2025 roku. Firma BAE Systems przypisała to decyzji podjętej w trakcie budowy o podwojeniu mocy produkcyjnych zakładu.
Opr. TB, deutschlandfunk.de











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!