Rosyjskie władze na okupowanym Krymie prawdopodobnie stworzyły infrastrukturę umożliwiającą pełny cykl szkolenia operatorów dronów wojskowych. W ten sposób region ten stał się centrum szkoleniowym wojsk dronowych rosyjskiej armii. Poinformował o tym portal „Radia Swoboda” – „Krym.Realii”.
Dziennikarze zwracają uwagę, że według oświadczeń moskiewskiego gubernatora Krymu Siergieja Aksjonowa, półwysep jest rzekomo jedynym regionem na terytorium Ukrainy, obecnie kontrolowanym przez Rosję, gdzie wprowadzono pełny cykl szkoleń z zakresu technologii dronów – od selekcji uczniów i studentów, przez rozwój zawodowy, po włączenie do rezerwy kadrowej.
Na tymczasowo okupowanym Krymie aktywnie rozwijana jest baza edukacyjna dla operatorów dronów. Jednym z wiodących animatorów w tej kwestii jest Maksim Danieljan, założyciel społecznego centrum szkolenia operatorów bezzałogowych statków powietrznych w Teodozji, który został uznany za jednego z „najlepszych przedsiębiorców” w tej branży.
Rosyjskie media donoszą również o utworzeniu na półwyspie dużego centrum szkoleniowego dla operatorów dronów, które jest uznawane za największe w Rosji. Pełny kurs trwa ponad 50 dni i, według ich danych, ukończyło go już ponad 1,5 tys. rosyjskich żołnierzy.
Boris Babin, prawnik i ekspert Stowarzyszenia Reintegracji Krymu, zauważa, że żądania Kremla dotyczące maksymalnego ułatwienia rekrutacji i szkolenia operatorów dronów zostały przekazane szefom rosyjskich regionów, administracji okupacyjnej Krymu i Sewastopola już w 2025 roku.
Według niego proces ten obejmuje zarówno militaryzację młodzieży poprzez „kursy, szkolenia i szkoły” we współpracy z uczelniami wyższymi, jak i szkolenie czynnego personelu wojskowego na licznych krymskich poligonach. Wszystkiemu towarzyszy szeroko zakrojona kampania propagandowa.
Według krymskich obrońców praw człowieka ambicje rosyjskich władz sięgają dalej. Obecnie, według ich danych, z inicjatywy Aksjonowa rozważana jest możliwość otwarcia szkoły wojskowej w Symferopolu w celu szkolenia oficerów sił bezzałogowych systemów powietrznych.
Wcześniej władze okupacyjne rozważały utworzenie w mieście szkoły wojsk pogranicznych, ale projekt ten nie uzyskał wsparcia rosyjskiego Ministerstwa Obrony ze względu na bliskość regionu do strefy walk i jego podatność na ataki. Obecnie, według źródeł, Moskwa jest zainteresowana wykorzystaniem istniejącej już bazy szkoleniowej dla specjalistów od systemów bezzałogowych na Krymie.
Jednocześnie eksperci zauważają, że nadal trudno jest dokładnie ocenić rzeczywistą skalę szkoleń i skalę tej działalności.
Opr. TB, radiosvoboda.org











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!