
Ilustracja: AI
Zima podpisała wyrok śmierci na infrastrukturę w Rosji.
Liczba awarii rosyjskich sieci komunalnych w styczniu podskoczyła do nienotowanego wcześniej poziomu. Było ich już – według oficjalnych danych – 1778, prawie dwa razy więcej, niż w styczniu ubiegłego roku (983) – podliczyła Novaja Gazieta.
Wyłączenia prądu z powodu awarii miały w tym roku miejsce 723 razy, ogrzewania – 552, wodociągów – 513. Najgorsza sytuacja w energetyce była na południu – w Kraju Krasnodarskim, gdzie wielka awaria w Biełoreczensku pozbawiła na tydzień prądu blisko 100 tys. ludzi i na dalekiej północy – w obwodzie murmańskim, gdzie z powodu mrozu zawaliło się 5 słupów wysokiego napięcia.
Słupy te miały ponad 40 lat, były nieremontowane i 23 stycznia nie wytrzymały ekstremalnej pogody. W Murmańsku i Siewieromorsku, gdzie znajduje się główna wojenna baza Floty Północnej, prądu nie było prawie tydzień. W końcu postawiono prowizoryczne słupy z drewna i wznowiono dostawy, ale 31 stycznia prąd znowu wyłączono.
Bez energii jest też 556 tys. mieszkańców obwodu biełgorodzkiego, gdzie ukraińskie drony uszkodziły dwie elektrociepłownie i podstację “Storożewaja”.
Z kolei masowe przerwy w ogrzewaniu występują najczęściej na Zabajkalu, gdzie w miejscowości Darasun pękła 21 stycznia regionalna magistrala grzewcza i w obwodzie wołgogradzkim, gdzie temperatura w domach wynosi zaledwie 11 stopni. Ale wcale nie lepiej jest w Omsku, w obwodzie saratowskim i w wielu innych regionach.
“To już nie są zwykłe komunalne niedogodności. To katastrofa, która zagraża życiu naszych dzieci i nas samych. Rury w blokach dosłownie gniją, a firmy odpowiedzialne za ich konserwację po prostu zniknęły” – napisała na forum mieszkanka jednego z syberyjskich miast.
Podobnie jest z wodociągami. Pomijając “przyfrontowy” Donieck, gdzie wody praktycznie nie ma już od pół roku, “liderem” w zakresie suchych kranów jest Dagestan, a szczególnie Kaspijsk, ale w innych miastach regionu jest podobnie. Raz po raz nie ma tam wody, prądu, gazu i ogrzewania. Również śmieci nie są wywożone regularnie, a stan nieremontowanych dróg jest fatalny.
Według rosyjskiego ministra budownictwa, Ireka Fajzullina, stopień zużycia sieci komunalnych w różnych regionach Rosji wynosi 40-80%. Tymczasem na remonty i wymianę rur jest z roku na rok coraz mniej pieniędzy, mimo ciągłych podwyżek opłat komunalnych – zgodnie z planem w tym roku wzrosną o ponad 20%.
Czytaj: Cieszyliście się, że Ukraińcy zamarzną? Wy będziecie pierwsi!
Zobacz także: Za rok? My to mamy w tydzień! Zachód przestaje nadążać technologicznie za Ukrainą
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!