Obecnie w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie największe walki trwają na kierunkach donieckim i zaporoskim. Swego rodzaju „kluczem” do sukcesu w tej wojnie jest ten drugi. Uważa tak analityk wojskowy Serhij Grabskij, który wypowiedział się na ten temat w kanale „Fabrika Nowin” w Youtubie.
Strona w stanie obrony strategicznej nie może mieć żadnej przewagi strategicznej – inicjatywa jest teraz po stronie wroga, zauważył Grabskij. Uważa jednak, że sytuacja nie jest całkowicie beznadziejna: obrona strategiczna, którą Siły Zbrojne Ukrainy prowadzą od października 2023 roku, przynosi rezultaty.
„Widzimy teraz pierwsze owoce… Zaledwie dwa, trzy miesiące temu wróg postawił sobie za cel zdobycie do końca kwietnia obwodu donieckiego. Teraz możemy stwierdzić, że cel ten nie zostanie osiągnięty. Wróg, pomimo ogromnej presji, jaką próbuje wywierać na nasze pozycje, nie ma sił i środków, aby osiągnąć swój cel. A to już, jak to mówią, punkt zwrotny. Nie ostateczny, ale punkt zwrotny” – wyjaśnił.
Ekspert podkreślił, że ta strategiczna obrona jest obecnie jedyną strategią przetrwania Ukrainy. Stwierdził, że jest ona bardzo trudna i wymagająca, ale obecnie wojska ukraińskie nie mają innego wyboru.
Rosjanie zintensyfikowali obecnie działania zbrojne w obwodzie donieckim. W tym kontekście, jak powiedział Grabskij, Moskwa stosuje zarówno tzw. negocjacje, jak i działania militarne. Rosja domaga się wycofania ukraińskich sił zbrojnych z obwodu donieckiego, choć ostatnie oświadczenie rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa wskazuje, że nawet wycofanie wojsk ukraińskich ze wschodniej Ukrainy nie zakończy wojny, podkreślił ekspert wojskowy. Innymi słowy, wycofanie się z obwodu donieckiego nie da Ukrainie wytchnienia ani nie zakończy rozlewu krwi.
„Dlatego na kierunku donieckim walki będą kontynuowane… Z drugiej strony, mamy absolutną jasność co do kolejnego kierunku strategicznego, który jest niezwykle ważny dla Rosji. Co więcej, kierunek ten balansuje obecnie na granicy naszej przewagi lub przewagi Rosji. Mówimy o kierunku zaporoskim jako całości” – wyjaśnił.
Według niego dla wroga dążącego do opanowania całej Ukrainy, kolejnym krokiem strategicznym powinno być dotarcie do Zaporoża. Okupantom, według Grabskiego, chodzi o zdobycie ważnego ośrodka przemysłowego, co wpłynie na sytuację gospodarczą i militarną na Ukrainie, ponieważ zdobycie tego ośrodka regionalnego posłuży jako punkt wyjścia do przeniesienia działań wojennych na prawy brzeg Dniepru. Konkretnie oznacza to dalszy postęp w kierunku Mikołajowa, Odessy i dostęp do Mołdawii, przynajmniej do nieuznawanego Naddniestrza. Właśnie dlatego, dodał ekspert, wróg próbuje skoncentrować tu swoje siły i zasoby.
„Chociaż sytuacja tutaj jest dla nich bardziej złożona, i właśnie dlatego ten kierunek jest, między iinymi, dla nas ważny. Bo wojna może zakończyć się naszym zwycięstwem, jeśli Krym zostanie wyzwolony. Dlatego ten południowy kierunek jest niezwykle ważny zarówno dla nas, jak i dla wroga” – podkreślił Grabskij.
Dlatego, jak podkreślił ekspert, na tym kierunku toczą się zacięte walki, a w niektórych rejonach Siły Zbrojne Ukrainy rozpoczęły nawet kontrofensywę, co świadczy o ograniczonych zasobach Rosjan w tym rejonie. Od kilku miesięcy zacięte walki trwają w rejonie Hulajpola, co uniemożliwia Rosjanom zaatakować w kierunku Zaporoża.
Przypomnijmy, wcoraj rosyjska armia okupacyjna rozpoczęła wiosenno-letnią ofensywę na kierunku zaporoskim. Rosjanie zostali jednak odparci, tracąc 900 zabitych i rannych w ciągu półtora dnia.
Robert Browdi (Madziar), dowódca Sił Systemów Bezzałogowych Sił Zbrojnych Ukrainy , poinformował, że Rosja rozpoczęła działania zaczepne wykorzystując nagłą zmianę pogody w dniach 17-18 marca. Walki toczą się w trzech najbardziej newralgicznych rejonach na kierunkach donieckim i zaporoskim – w okolicach Dobropila, Pokrowska i Hulajpola.
Opr. TB, youtube.com/@novynyua











Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!