Jeszcze w tym roku na Ukrainę mogą trafić rakiety manewrujące ERAM, których sprzedaż zatwierdziła administracja Trumpa. Poinformowała o tym stacja CNN, powołując się na dobrze poinformowane źródło.
Dziennikarze przypomnieli, że zgoda na sprzedaż Ukrainie ponad 3 tys. rakiet o potencjalnym zasięgu ponad 400 km pojawiła się w kontekście fiaska amerykańskich wysiłków dyplomatycznych zmierzających do osiągnięcia porozumienia pokojowego między Ukrainą a Rosją.
Chociaż administracja Trumpa zatwierdziła wcześniej szereg nowych dostaw wojskowych dla Ukrainy, dotyczyły one konserwacji sprzętu, którym ukraińskie siły zbrojne już dysponują. Dlatego zgoda na dostawę rakiet ERAM jest pierwszą dużą sprzedażą dodatkowego uzbrojenia dla Ukrainy za prezydentury Trumpa.
„Źródło znające sytuację podało, że jeśli sprzedaż przebiegnie zgodnie z oczekiwaniami, rakiety o zasięgu 150–280 mil (240–450 km) mogłyby zostać dostarczone jeszcze w tym roku” – donosi CNN.
Przypomnijmy, administracja Trumpa odmówiła Ukrainie bezpłatnej pomocy wojskowej, ale zezwoliła krajom europejskim na zakup amerykańskiego uzbrojenia w celu dalszego jej przekazania na potrzeby ukraińskich sił zbrojnych. Wczoraj Pentagon poinformował o zgodzie na sprzedaż Ukrainie w ramach tego programu ponad 3 tys. rakiet manewrujących o zasięgu ponad 400 km.
Jak wyjaśnili analitycy portalu „Defense Express”, jest to zupełnie nowa rakieta, stworzona z wykorzystaniem technologii druku 3D w celu obniżenia kosztów produkcji. Rakiety ERAM wciąż przechodzą testy.
Pozostaje jednak pytanie, jak szybko USA będą w stanie wyprodukować ponad 3 tys. tych rakiet.
Opr. TB,
Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!