
Giorgia Meloni. Fot. Italian Government (Wikipedia), CC BY-SA 3.0 it
Premier Włoch Giorgia Meloni stanowczo odmówiła wysłania włoskich żołnierzy na Ukrainę w ramach przyszłych gwarancji bezpieczeństwa. Taką deklarację złożyła podczas spotkania Koalicji Chętnych w Paryżu, jasno komunikując swoim europejskim i amerykańskim partnerom stanowisko Rzymu w tej sprawie.
Szefowa włoskiego rządu uczestniczyła we wtorkowym spotkaniu poświęconym negocjacjom dotyczącym finalizacji gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Oficjalny komunikat włoskiego rządu podkreśla, że planowane zabezpieczenia inspirowane są artykułem 5 Sojuszu Atlantyckiego – koncepcją konsekwentnie forsowaną przez Włochy. Gwarancje te mają stanowić element szerszego pakietu porozumień, wypracowywanych w ścisłej koordynacji ze Stanami Zjednoczonymi.
Meloni potwierdziła wprawdzie wsparcie Włoch dla bezpieczeństwa Ukrainy, zgodnie z dotychczasową polityką, jednak wyznaczyła jednocześnie czerwoną linię. Premier wykluczyła kategorycznie rozmieszczenie włoskich sił zbrojnych na terytorium Ukrainy. Rząd w Rzymie zaznaczył także, że udział państw koalicji w siłach międzynarodowych będzie dobrowolny, a decyzje o wsparciu Ukrainy w razie kolejnego ataku muszą być podejmowane zgodnie z narodowymi procedurami wynikającymi z konstytucji.
Spotkanie w Paryżu zgromadziło przedstawicieli 27 krajów. Podczas wydarzenia premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i prezydent Francji Emmanuel Macron podpisali wraz z Wołodymyrem Zełenskim deklarację intencji dotyczącą potencjalnego rozmieszczenia wojsk w przypadku zawarcia porozumienia pokojowego.
swi/pravda.com.ua










22 komentarzy
Polskie Imię
7 stycznia 2026 o 10:31Na tym polega koalicja CHĘTNYCH, że jej uczestnicy sami określają: 1) ilość i rodzaj broni wysyłanej Ukrainie; 2) zakres gwarancji dla tego kraju.
W.K.
8 stycznia 2026 o 09:36😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂😂
Jak najdalej od mieszania się w ten konflikt. To ,że Brytyjczycy i Francuzi aż częsą się do wywołania wojny z Rosją, to nie znaczy ,że mamy byc aż tak głupi i w to wchodzić.
Bo wiadomo, jak to sie skończy dla Polski.
Leon
8 stycznia 2026 o 09:54Jak już to się trzęsą .
Henryk
8 stycznia 2026 o 11:09Trzęsą się trzęsą. A Polak jak przed szkodą, tak po szkodzie nie mądrzeje. Zachód jak zwykle robi sobie tarczę wschód. A Rosji z Ukrainy oraz Litwy, Łotwy, Estonii, Rumunii, Bułgarii, Słowacji i Czech będzie bliżej do zachodu. Zajmowanie Europy na raty! Czy dadzą radę? Oto jest pytanie.!
Pafeu
8 stycznia 2026 o 11:21Wiadomo też jak się skończy jak Rosja nie zostanie zatrzymana.
Andrzej
8 stycznia 2026 o 11:25A co byś powiedział jak by rusek napadł na Polskę I inne ponstwa by powiedziały żeby być zadała od tej wojny jak ma się dobrych sąsiadów to chyba lepiej niż wrogów
Aleksy
8 stycznia 2026 o 11:39Ty sie juz biedaku “nie częś” . (usun.obraźliwe- red.)
Krzysztof
8 stycznia 2026 o 06:47Nie potrzebna jest koalicja. Wystarczy że Ukrina będzie posiadła własną 2 mln dobrze uzbrojoną armię na wzór Korei Południowej . Jedyne co możemy teraz zrobić to wspierać Ukraińców i czekać cieprpiwie, aż Putin zejdzie z tego świata i modić się o to, żeby po nim nie przyszedł ktoś bardziej niezrównoważony.
W.K.
8 stycznia 2026 o 09:32(Usun. – obraźliwe). Podciagnij sie trochę z wiedzy, na temat tego konfliktu na Ukrainie, a potem zabieraj glos.
Jacek
8 stycznia 2026 o 11:26Powoli wciągają Polaków w wojnę, nawet będą im pomagać… Jak w 1939 byle odsunąć ewentualny konflikt od siebie. Polaku bądź mądry przed szkodą.
Jan
8 stycznia 2026 o 09:39Panie Krzysztofie ,a kto będzie płacił za utrzymanie 2 milionowej armii ukraińskiej? Nie możemy polecić w nieskończoność ,bo obecnie Ukraina ma niższe zadłużenie w stosunku do PKB niż Polska a my już płacimy odsetki za ich pożyczki! Ponadto płacimy za ich internet ! Wielka BZDURĄ i bajka dla naiwnych jest rozpowszechnianie twierdzenia,że Putin po pokonaniu Ukrainy pójdzie dalej,bo on tam nie daje rady a nie jest samobójca,aby ruszyć na NATO !!!
Grzegorz
8 stycznia 2026 o 10:41Putin nie daje rady bo ukraina walczy nad podziw dobrze, a nato to już historia. Tramp jawnie grozi czlonkowi nato i burak pewnie wyjdzie z nato na artykuł piąty nie ma co liczyć a polskę Putin zaorze w jeden dzień.Armia na papierze czołgi same walczyć jeszcze nie potrafią
Jarsob
8 stycznia 2026 o 11:24Co zrobi Rosja, tego nikt nie wie, a jak zechce coś zrobić, to zrobi to.
Kazimierz
8 stycznia 2026 o 09:39Jeśli ktoś myśli że następca Putna ulegnie zachodowi to sie myli nawet obecną opozycja jest bardziej radykalną w sprawie Ukrainy jak Putin
Miroslaw
8 stycznia 2026 o 08:37Boi się mafii …. Strachliwa
Marek
8 stycznia 2026 o 08:46Uzbrojenie 2 milionów żołnierzy Ukrainy zakończy się ich stacjonowaniem pod Madrytem…
Bodzio
8 stycznia 2026 o 10:15Który kraj chce rozmieszczać swoje wojska niech rozmieszcza. Ale wiadomo czym to może się skończyć . Ktoś tu pisał że Rosja nie daje rady he he bo nie chce całej Ukrainy . Gdy by chciał to dawno byłoby po wszystkim .
Krzysztof
8 stycznia 2026 o 10:27Skoro ta koalicja chętnych tak szczodrze chce wysłać wojska na Ukrainę gdy dojdzie do pokoju to Ukrainie nie jest potrzebna 800000set tysięczna armia bo jak dla mnie to Ukraina jest potencjalnym zagrożeniem dla Polski i kto będzie łożył na tą armię jak kraj w ruinie ,oczywiście cała unia pod przymusem następnych kredytów
Qrix
8 stycznia 2026 o 10:44Nie lubię ani Rosjan ani Ukraińców.
I mam nadzieję że po Grenlandii Ameryka zechce mieć Polskę myślę że to by wystarczyło dla bezpieczeństwa naszego.
Patryjotą nie jestem więc niema dla mnie znaczenia kto będzie panował byle mi było dobrze.
Andrzej
8 stycznia 2026 o 10:45Włoscy żołnierze boją się że tam będzie
BURDELLO BUMBUM
Marek
8 stycznia 2026 o 11:11Linia frontu na Dnieprze nie na Bugu to powinno nas interesować kropka Dlatego warto jest wspierać Ukrainę i wszelkie inicjatywy typu koalicje chętnych a już broń Boże nie pluć na Niemców Francuzów którzy już dzisiaj bronią naszej granicy. Być może po roku 2027 zostaniemy nie daj Boże o samotnieni gdy dokonamy złego wyboru do parlamentu ale dzisiaj wspierajmy Ukrainę ile się da by odciągnąć z zakusy Putina na odbudowanie wielkiej Rosji no jak odleglejszą przyszłość
MATEUSZ
8 stycznia 2026 o 11:13Tyle te gwarancje z 1994 roku sa warte…
Kto by sie przejmował co bylo 1000 lat temu