
Okręt, fot. ilustracyjne (Unsplash.com) – Shaah Shahidh
Francuska marynarka wojenna przeprowadziła 22 stycznia operację przejęcia rosyjskiego tankowca z tzw. floty cieni na Morzu Śródziemnym. Prezydent Emmanuel Macron poinformował, że akcja była wspierana przez sojuszników Francji i miała miejsce na wodach międzynarodowych. Statek przewoził ropę z Rosji i jest objęty międzynarodowymi sankcjami, a dodatkowo podejrzewa się go o używanie fałszywej bandery.
Tankowiec o nazwie „Grinch” został przekierowany do portu w Marsylii, gdzie rozpoczęto śledztwo. 25 stycznia prokuratura w Marsylii zatrzymała kapitana statku, obywatela Indii, w związku z prowadzonym dochodzeniem dotyczącym powiązań jednostki z rosyjską flotą cieni. To już druga tego typu akcja francuskich służb – we wrześniu 2025 roku marynarka przechwyciła podobny statek podejrzany o wystrzelanie dronów w europejską przestrzeń powietrzną.
Flota cieni to sieć tankowców wykorzystywanych przez Kreml do omijania sankcji nałożonych za agresję na Ukrainę. Dzięki tym statkom Rosja może nadal eksportować ropę naftową pomimo międzynarodowych obostrzeń. Macron podkreślił, że Francja nie toleruje żadnych naruszeń i jest zdeterminowana egzekwować prawo międzynarodowe oraz skuteczne wdrażanie sankcji. Działalność floty cieni bezpośrednio finansuje wojnę przeciwko Ukrainie.
Alexander Kirk z organizacji Urgewald zwrócił uwagę, że starzejące się tankowce stanowią zagrożenie dla europejskich wybrzeży i ludzi mieszkających wzdłuż linii brzegowej. Jego zdaniem właśnie takie działania chronią Ukrainę i pomagają powstrzymać machinę wojenną Putina, sprawiając że sankcje rzeczywiście działają.
swi/kyivindependent.com










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!