
Collage / fot: RBK / Google Maps
Medialne informacje o “śmierci” ukraińskich rakiet Flamingo były “mocno przesadzone”. Właśnie pokazały, co potrafią.
Ukraina uderzyła pociskami manewrującymi dalekiego zasięgu FP-5 Flamingo w rosyjski poligon rakietowy Kapustin Jar pod Astrachaniem, gdzie Rosjanie testowali właśnie swój osławiony przez propagandę pocisk balistyczny Oresznik. O ataku poinformował Sztab Generalny w Kijowie.
Rakiety przedarły się przez rosyjską obronę powietrzną i poważnie uszkodziły wojskowe hangary. Rosyjskie dowództwo musiało ewakuować z poligonu bazujące tam pododdziały, które szykowały się właśnie do prób z Oresznikiem, albo do odpalenia kolejnej takiej rakiety w Ukrainę – wynika z komunikatu opublikowanego 5 stycznia.
Nie jest jasne, kiedy dokładnie nastąpiło ukraińskie uderzenie – mowa jest jedynie o styczniu tego roku. Nie wiadomo też, ilu użyto pocisków i czy wszystkie z nich sforsowały rosyjską obronę przeciwrakietową wokół poligonu. Ukraińskie dowództwo podaje natomiast, że od początku roku takich ataków na Kapustin Jar było kilka i wszystkie zakończyły się sukcesem.
“Część wojskowych budynków jest tam zniszczona lub uszkodzona, w tym jeden hangar bardzo poważnie. Żołnierzy ewakuowano” – czytamy w komunikacie. Opublikowano też zdjęcia satelitarne – ich geolokacja potwierdza, że atakowano właśnie ten poligon.
Przypomnijmy, że leży on 600 km od granic Ukrainy. Po drodze Flamingi musiały więc przelecieć nad linią frontu, a potem nad kolejnymi obwodami: Donieckim, Rostowskim, Wołgogradzkim i Astrachańskim i najwyraźniej nigdzie tam nie zostały wykryte przez rosyjskie radary.
Według ekspertów, zasięg tych pocisków to 3 tys. km. Są one uzbrojone w głowice bojowe o masie 1 tony, mają więc bardzo dużą siłę rażenia, ponad dwa razy większą niż rosyjskie manewrujące Iskander-K i znacznie większą niż balistyczne Iskander-M.
Ukraińska firma Fire Point – producent rakiet Flamingo – opublikowała nagranie z ich odpalania w nocy. Widzimy starty czterech rakiet z wyrzutni na polu oddalonych od siebie o około 50 metrów.
Zobacz także: Musk kliknął i… paraliż armii Putina na całym froncie!
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!