
Ilustracja: AI
Coś bardzo dużego, bardzo celnego i bardzo dobrze poinformowanego.
Na Morzu Kaspijskim nabiera wody i osiadł na mieliźnie płynący do portu w Machaczkale irański statek towarowy Caspian Shiva, który prawdopodobnie przewoził uzbrojenie dla armii rosyjskiej – donosi kanał MNS.
Według napływających informacji, “coś niezidentyfikowanego zrobiło mu dziurę w burcie”, w wyniku czego woda zaczęła wdzierać się do maszynowni i ładowni, po czym statek zniosło na mieliznę. Na pokładzie jest 10-osobowa załoga, ale na razie nie ma doniesień, że ktoś ucierpiał.
Akcję ratunkową utrudnia zła pogoda i sztorm, fale przekraczają 2 metry. Rosyjskie holowniki są w gotowości, ale nie mogą zbliżyć się do na wpół zatopionej jednostki, a wody przybywa. Do portu w Machaczkale jest około 5 mil morskich.
Eksperci bezpieczeństwa przypominają, że trasa przez Morze Kaspijskie to podstawowy kanał przerzutowy irańskiej broni, amunicji, dronów bojowych i części zamiennych dla armii rosyjskiej. Z kolei od pewnego czasu ukraińskie drony dalekiego zasięgu coraz częściej zapuszczają się nad ten akwen, rażąc tam porty, statki i rosyjskie platformy wiertnicze.
Nie ma na razie potwierdzenia, że dziurę w kadłubie ukraińskiego statku zrobił ukraiński dron. Tym niemniej sama się nie zrobiła. Może to dywersja – ktoś zdetonował ładunek wybuchowy na pokładzie?
Byłoby niesamowitą sensacją, gdyby okazało się, że na zamkniętym ze wszystkich stron Morzu Kaspijskim zaczęły operować ukraińskie drony morskie, gdyż nie bardzo wiadomo, skąd miałyby wyruszać. Z Azerbejdżanu? Trudno uwierzyć. Z drugiej strony – jeśli było to uderzenie z powietrza, to musiało mieć dużą moc, skoro spowodowało taki skutek.
Zobacz także: 15 metrów! Armia rosyjska pobiła rekord nie notowany od 100 lat
KAS










Dodaj komentarz
Uwaga! Nie będą publikowane komentarze zawierające treści obraźliwe, niecenzuralne, nawołujące do przemocy czy podżegające do nienawiści!