Po raz pierwszy w czasie bieżącej kadencji Donalda Trumpa Rosja przypuściła miażdżący atak na Stany Zjednoczone podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ, nazywając operację wojskową w Wenezueli i pojmanie dyktatora Nicolasa Maduro „rozbojem”. Poinformowała o tym agencja „Ukrinform”.
Stały przedstawiciel Rosji przy ONZ, Wasilij Nebenzia, przemawiając dzisiaj podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa, oświadczył, że pojmanie Maduro, któremu towarzyszyła śmierć kilkudziesięciu obywateli Wenezueli i Kuby, „stało się w oczach wielu zwiastunem powrotu do ery bezprawia i agresywnej dominacji amerykańskiej”.
Zwrócił również uwagę na zdecydowane potępienie przez Rosję operacji USA.
„Zdecydowanie potępiamy akt zbrojnej agresji Stanów Zjednoczonych przeciwko Wenezueli, naruszający wszelkie międzynarodowe normy prawne” – powiedział.
Według niego początek nowego roku „zszokował wszystkich na świecie, którzy mieli nadzieję, że poszanowanie prawa międzynarodowego i nieingerencja w sprawy wewnętrzne innych państw, a także poleganie na dyplomacji i poszukiwanie kompromisów staną się kluczowymi zasadami nowej amerykańskiej administracji”.
Nebenzia stwierdził również, że próby unikania pryncypialnych ocen działań USA w Wenezueli „przez tych, którzy domagali się od innych wdrożenia Karty Narodów Zjednoczonych, wydają się szczególnie hipokrytyczne”.
Dodał, że operacja USA „daje nowy impuls neokolonializmowi” i stanowi zagrożenie dla norm i bezpieczeństwa międzynarodowego.
Nebenzia powiedział, że „Stany Zjednoczone nie mogą pełnić roli najwyższego sędziego, który jako jedyny ma prawo do inwazji na jakikolwiek kraj, identyfikowania winnych, wymierzania im kar i wykonywania na nich wyroków śmierci, niezależnie od koncepcji jurysdykcji międzynarodowej, suwerenności i nieingerencji”.
Przypomnijmy, dzisiaj zebrała się Rada Bezpieczeństwa ONZ, aby omówić operację wojskową USA w Wenezueli i pojmanie przywódcy kraju, Nicolasa Maduro.
Opr. TB, ukrinform.ua











2 komentarzy
Enricco.
5 stycznia 2026 o 20:44🐴- On juz sie smieje.
Kpinasputina
6 stycznia 2026 o 00:04Po takim stanowczym głosie z rosji, Donald Trump powinien odwieźć Maduro do Caracas i przeprosić:-)