Chłopcy z Nowoszyszek

1 grudnia 2012

Podobnie jak „Nadberezyńców”, również tę książkę Czarnyszewicza czyta się przyjemnie. Nadzieje na Polskę nad Berezyną spełnić się nie mogły. Żywioł polski był tam w mniejszości. Pod naporem lipcowej ofensywy bolszewickiej 1920 r. Wojsko Polskie wycofało się aż pod Warszawę.

Sierpniowa kontrofensywa Polaków odepchnęła bolszewików. Wyzwolono Wileńszczyznę. Wschodnią granicę ustanowiono na mocy Traktatu Ryskiego z 1921 r.

Fabuła powieści rozgrywa się właśnie na Wileńszczyźnie – w wioskach, zaściankach i chutorach przy łotewskiej granicy. Polacy są tutaj liczniejsi i lepiej zorganizowani. Odrodzenie narodowe po 123 latach niewoli przyniosło także nadzieję na wyzwolenie społeczne. Jak w soczewce widzimy miejscowe antagonizmy i budzenie się aspiracji narodowych Białorusinów. Widzimy silne wpływy ideologii bolszewickiej.


Najlepszą egzemplifikacją nastrojów społeczno – politycznych może być bójka pomiędzy chłopcami w nowoszyskiej gospodzie. Dzielny Dońka, pomimo próby przeciągnięcia na bolszewicką stronę, nie ulega. Ludność polska, katolicka, twardo broni swoich wartości i wierzy w polepszenie bytu. Nawet kwestia parcelacji ziemi dworskiej nie powoduje wzrostu sympatii do bolszewików. Nadal, tak jak pod carskim zaborem, pierwszorzędną rolę w utrzymaniu ducha narodowego odgrywa kościół. Teraz jednak jego sojusznikiem jest też polska szkoła. Leitmotivem fabuły jest miłość.

Książka napisana językiem kresowym, dzisiaj już niespotykanym. Tylko Florian mógł tak pisać. Pochodził z Kresów i na pewno tęsknił za nimi!


Stanisław Karlik

„Chłopcy z Nowoszyszek”

Florian Czarnyszewicz

wyd. LTW (Łomianki, 2010)

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

1 odpowiedź Chłopcy z Nowoszyszek

  1. Edger Odpowiedz

    22 grudnia 2015 w 16:48

    Herzlichen Dank auch an dieser Stelle ffcr deenin Mut und deine Offenheit, andere an deiner Geschichte teilhaben zu lassen. Vor zweieinhalb Jahren hat meine Freundin ihren Sohn bei einem Autounfall verloren, viele deiner Gedanken gingen auch durch ihren Kopf. Durch dein Buch ermf6glichst du sicherlich vielen Menschen einen neuen oder tieferen Zugang zur Trauerarbeit. Bitte halte auch weiterhin Lesungen, die in Zwettl war sehr berfchrend und tiefgreifend! Dankeschf6n! Alles Liebe und Gute, Monika

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *