W Mińsku Litewskim – mieście dawnej Rzeczypospolitej

26 listopada 2012

Kiedy mówimy dziś o Polakach na Białorusi, przed oczami pojawia się głównie i , może czasem także Brasławszczyzna i Polesie. O Mińszczyźnie i samym Mińsku na ogół nie pamiętamy, pewnie dlatego, że po Traktacie Ryskim 1921 roku to w przeważającej części polskie miasto znalazło się pod rządami sowietów, którzy przystąpili tu do eksterminacji polskości znacznie wcześniej niż potem na przedwojennych Kresach Wschodnich.

A w okresie PRL-u prawie całkowicie wymazano nam z pamięci tę ogromną część naszego dziedzictwa kulturowego.

Tym większa zasługa pana Z.J.Winnickiego – niestrudzonego badacza i popularyzatora tematyki kresowej, że zebrał i usystematyzował w kolejnym swoim opracowaniu te zapomniane ślady polskości i przywraca je nam w charakterystycznej dla siebie formie gawędy historycznej, opartej jednak na solidnych podstawach naukowych. Bez takich opracowań kojarzyłby się nam nadal wyłącznie z sowieckim miastem – molochem i pałowaniem opozycyjnych demonstracji przez Łukaszenkę. Bowiem – jak pozwoliłem sobie napisać we wstępie do tej – prawdziwego Mińska nie pozna się z obecnych białoruskich podręczników, czy wydawnictw będących faktycznie zmodyfikowaną wersją książek sowieckich, nie przeczyta się w nich o działaniach Armii Krajowej, ani o Kuropatach pod Mińskiem, jednym z największych na świecie miejsc polskiej martyrologii.






Z opracowania Z.J.Winnickiego poznajemy zupełnie inny Mińsk, poznajemy polską duszę tego miasta, poznajemy wielkich Polaków, którzy je tworzyli i którzy heroicznie walczyli tu przez stulecia o zachowanie swojej tożsamości, poznajemy Mińsk Woyniłłowiczów, Wańkowiczów, Prószyńskich, Chodźków, Dunin-Marcinkiewiczów, Hutten-Czapskich, Mińsk – Moniuszki, Dybowskiego, Zana, Ruszczyca, Piaseckiego i wielu, wielu innych naszych wielkich rodaków. Autor pieczołowicie zbiera i dokumentuje to, co po nich pozostało w architekturze i kulturze materialnej i co pomimo upływu lat i totalnej sowietyzacji, uważny obserwator nadal może tu jeszcze odnaleźć.

Polski turysta nie powinien udawać się do Mińska bez tej książeczki, jeśli rzeczywiście chce wiedzieć co ma przed oczami i nie błądzić jak dziecko we mgle po bezdusznych sowieckich prospektach.






Czytelnik Kresowy

„W Mińsku Litewskim – mieście dawnej Rzeczypospolitej”

Zdzisław Julian

wyd. Wydawnictwo GAJT (Wrocław, 2005)

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *