„To był egzamin, którego nie zdał. Ale było i trwa życie po życiu metropolity Szeptyckiego”

11 marca 2016

 Szeptycki

Andrzej a Polacy” – relacja z wygłoszonego we Lwowie wykładu dr hab. Andrzej Zięby z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie ukazała się w „Kurierze Galicyjskim”.

„Metropolita nie reagował – nie ogłosił ani odezwy, ani listów pasterskich (w sprawie mordowania Polaków na Wołyniu, a później w Galicji – red. Kresy24) . Był dobrze informowany o tym, co się dzieje, ale nie napisał konkretnych wskazówek księżom greckokatolickim, jak mają działać w tak skomplikowanej sytuacji. Milczał. Zmarł już kiedy do Lwowa wkroczyli Sowieci. W przygotowaniu był list do Stalina. Chciał ocalić swój Kościół przed likwidacją. To też się nie powiodło.






I wojna światowa rozbiła jego plany unijne, II wojna światowa zakończyła się katastrofą jego działań politycznych. To był egzamin, którego nie zdał. Ale było i trwa życie po życiu metropolity Szeptyckiego. Kult Szeptyckiego zaczął się rozwijać jeszcze za jego życia i nabrał siły po jego śmierci. Proces beatyfikacyjny był w toku już od 1955 roku i trwa po dzień dzisiejszy. Przeciwko procesowi był episkopat polski i osobiście prymas Stefan Wyszyński. Papież Paweł VI dobrze wiedział, na czym polega sprawa.

W procesie beatyfikacyjnym bardzo silny jest wątek żydowski. Wiele konkretnych działaczy i organizacji żydowskich apelowało i apelują za jak najszybszą beatyfikacją metropolity ukraińskiego”. (TU PRZECZYTASZ CAŁY ARTYKUŁ)






Tu zaś można zapoznać się z treścią listu, jaki przewodnicząca Stowarzyszenia Upamiętnienia Polaków Pomodowanych na Wołyniu Janina Kalinowska złożyła w ub. roku na ręce Nuncjusza Apostolskiego w Polsce z prośbą o doręczenie papieżowi Franciszkowi. List jest apelem o cofnięcie dekretu heroiczności cnót metropolicie lwowskiemu Andrzejowi Szeptyckiemu.

W liście czytamy m.in.: „Ojcze Święty za rzeż wołyńską obwiniamy nie tylko Banderę, Suchewycza i innych przewódców UPA, Dywizję SS Galizien ale równierz duchownych grekokatolickich, którzy sprzeniewierzyli się 5 przekazaniu Bożemu „nie zabija j”. W świątyniach podczas nabożeństw wzywali wiernych do mordowania Polaków, święcili narzędzia zbrodni ( siekiery, piły, widły, itp.). Po nabożeństwach brali udział w okrutnych mordach. Zwierzchnik kościoła grekokatolickiego metropolita lwowski Andrzej Szeptycki nie reagował w ogóle na ludobójstwo dokonywane przez ukraińskich nacjonalistów wyznania grekokatolickiego na ludności polskiej. Był to akt zdrady wobec nauki kościoła, był to pakt poparcia czynów szatańskich. Zbrodni ludobójstwa nie przeciwstawił się , nie potępił nie informował o niej Stolicy Apostolskiej. Jako duchowny wysoko postawiony, nie posiadał wrażliwości na cierpienie ludzkie, zachowywał zupełną obojętność na okrucieństwa jakie człowiek mogł zgotować drugiemu człowiekowi. (…) Po wkroczeniu wojsk niemieckich na tereny II Rzeczypospolitej abp Andrzej Szeptycki napisał entuzjastyczny list witając wojska niemieckie we Lwowie, był to pierwszy publiczny akt kolaboracji z Hitlerem. Po klęsce wojsk niemieckich witał następnego okupanta – sowieckiego. W świetle faktów zawartych w naszym piśmie uważamy, że abp Andrzej Szeptycki jest nie godny wyniesienia na ołtarze. Uważamy, że ten człowiek mimo wszystkiego ponosi współodpowiedzialność za śmierć naszych najbliższych. Proces metropolity Szeptyckiego został dwukrotnie zablokowany przez wybitnego Prymasa 1000-lecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dowody zablokowania znajdują się w Watykanie. Ojcze Święty nie wyobrażamy sobie jak można się modlić do „takiego świętego”.

Kresy24.pl/Kurier Galicyjski, petycjeonline.com

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

14 odpowiedzi „To był egzamin, którego nie zdał. Ale było i trwa życie po życiu metropolity Szeptyckiego”

  1. Barnaba Odpowiedz

    11 marca 2016 w 12:58

    Jeżeli to prawda o naciskach żydowskich to by to po raz kolejny dowodziło jak bardzo Żydom zależy na honorowaniu wszystkich, którzy mordowali Polaków lub co najmniej w tym pomagali.

    • SyøTroll Odpowiedz

      11 marca 2016 w 13:37

      A artykule jest napisane że podobno niedoszły (oby) błogosławiony pomagał Żydom, a olał Polaków. Proszę zatem nie twierdzić to wszystko żydowski spisek; na Ukrainie Zachodniej oprócz Polaków i Żydów istniały także inne zainteresowane jego beatyfikacją narody.

    • tagore Odpowiedz

      11 marca 2016 w 13:46

      Aktywnych jest kilku ludzi ,znacznie więcej Żydów protestuje przeciwko tej beatyfikacji.

  2. miki Odpowiedz

    11 marca 2016 w 14:10

    No i weź człowiecze rozwiąż tę zagadkę-Polak z rodu, silne tradycje szlachty polskiej i katolickiej w domu, w dodatku zakonnik, chcący zjednoczenia prawosławnych z Rzymem czyli niby powinien działać dla dobra Rzeczpospolitej, a jednocześnie tak nienawidzący Polski i Polaków. I żeby było jeszcze ciekawiej przeciwstawił się jak mógł polityce likwidacji Żydów – ratował żydowskie dzieci. Tutaj jakoś serducho mówiło mu że nie można mordować………. Dla mnie ten człowiek to ZŁO w najczystszej postaci no bo jak można nie reagować na takie mordy, jak można na nie nie reagować mając jednocześnie moc aby temu zapobiec lub chociażby przeciwdziałać. Idąc dalej tym tropem-stosunek do tego zwierzęcia pwinien być dzisiaj wyznacznikiem dla nas kto jest na dzień dzisiejszy przeciwko nam i kto chce naszej zguby. Koniec.Kropka.

    • Lublinianka Odpowiedz

      21 lipca 2016 w 15:32

      Podobno (takie są pogłoski, ale czy są na to dowody) uratował, a raczej polecił uratować kilkoro żydowskich dzieci, ale na rozrywane, nabijane na płoty, wrzucane do ognia, wyrywane z łon matek polskie dzieci jego współczucie jakoś się nie rozciągało. Mam nadzieję, a nawet jestem przekonana, że ten osobnik skończył w piekle.

  3. Wołyń1943 Odpowiedz

    11 marca 2016 w 14:56

    Beatyfikacja Szeptyckiego to szyderstwo z polskich ofiar ukraińskiego ludobójstwa, a jednocześnie kpina z Dekalogu. Można spokojnie łamać V Przykazanie, wystarczy być Ukraińcem i mordować Polaków, a ojczulek Andriej nie tylko rozgrzeszy, ale jeszcze i z góry pobłogosławi!

  4. księciunio Odpowiedz

    11 marca 2016 w 19:29

    Wcale mnie nie dziwi że Szeptyckiego chce KK zrobić świętym już w przeszłości KK robił świętymi różnej maści świrów, przestępców czy morderców np. Chorwacki Abp Stepinac.

    • miki Odpowiedz

      12 marca 2016 w 21:08

      KK stanowią ludzie.

  5. Łzy Matki Odpowiedz

    13 marca 2016 w 20:17

    I najgorsze
    to wnuk hrabiego Fredro
    a brat oddanego Piłsudczyka

    Jest to człowiek który nie tylko się nie sprzeciwiał eksterminacji narodu polskiego – ale też przez nią uważał że wiedzie droga do wolności ukrainy. To jego tezy czystki religijnej przeniosły się na czystki etniczne. Uważa się że był – wraz podległym mu Chramem inspiratorem OUN-UPA.
    W pamięci moich przodków to wyjątkowa postać ….wyjątkowa o której nie wolno Polakom zapomnieć. Dzisiejszy Chram realizuje jego postulaty – blokowane są akcje odzyskiwania Kościoła, liczne ataki na cerkiew moskiewską.
    Zło w tym narodzie jest jak krew u ludzi – ale to (usun. – obrażanie narodu)….

  6. gegroza Odpowiedz

    13 marca 2016 w 21:25

    szeptycki oprócz tego ze kolaborant to jeszcze zaprzaniec. zaparł się jako jedyny w rodzinie polskości.

    • Lublinianka Odpowiedz

      21 lipca 2016 w 15:33

      zapoznaj się z wypowiedziami publicznymi współczesnych Szeptyckich, a może zmienisz zdanie…

  7. Kresowaik Odpowiedz

    14 marca 2016 w 21:58

    Szeptycki to kolaborant i łajza ukraińska, miał pełną świadomość ludobójstwa dokonywanego przez upa na Polakach i nic nie zrobił, by temu zapobiec.

  8. mm Odpowiedz

    25 czerwca 2016 w 13:33

    równierz…miało być

  9. przejęty Odpowiedz

    10 lutego 2017 w 22:23

    dlaczego Jan paweł II wypowieział sie pozytywnie o tm człowieku w Lwowiw w 2001 roku? Nie rozumiem. Swięty kardynał Wyszyński przekonywuje mnie na 100%. A on Jan Paweł II i św. kard. Wyszyński to osoby pozytywne, pełne miłości Pana Boga i bliźniego.
    Pozostałe osoby odbieram z nie do końca zaufaniem, chociaż znacznie ufam, ale nie na 100 % jak dla tych dwóch świętyuch

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *