serwis wschodni
serwis wschodni
dzień na Białorusi
Ładowanie wiadomości..."Liberalizacja" Łukaszenki: kneblują Poczobuta
Białorskie MSZ odebrało akredytację dziennikarską Andrzejowi Poczobutowi, korespondenta Gazety Wyborczej w Grodnie, jednego z czołowych działaczy Związku Polaków na Białorusi - podało Radio Racyja.
Fot: Andrzej Poczobut (z lewej) był wielokrotnie szykanowany przez reżim Łukaszenki. Na zdjęciu - z Mieczysławem Jaśkiewiczem podczas rozprawy w Grodnie (2005).
Oficjalną przyczyną odebrania akredytacji Poczobutowi stały się napisane ostatnio przez niego artykuły dotyczące m.in. przymusowej daktyloskopii na Białorusi, deportacji polskich nauczycieli, wydalaniu polskich księży i tzw. "dialogu" Zachodu z reżimem Łukaszenki. Publikacje nie spodobały się władzom.
Władze podjęły akcję przeciwko polskiemu dziennikarzowi w przededniu zaplanowanego na połowę marca zjazdu Związku Polaków na Białorusi kierowanego przez Andżelikę Borys, którego Poczobut jest aktywnym działaczem. Reżim Łukaszenki uznaje ZPB za organizację nielegalną i licznymi szykanami usiłuje nie dopuścić do zjazdu. Poczobut został też w środę wezwany na przesłuchanie w milicji. Oskarżono go, że w dniu 17 stycznia br. był obecny na pikiecie działaczy ZPB przed Domem Polskim w Grodnie, który w 2005 roku władze bezprawnie odebrały Związkowi. Również córka Poczobuta, która jest w wieku szkolnym, otrzymuje telefony z pogróżkami.
KGB nasiliło także szykany przeciwko prezes ZPB Andżelice Borys. W środę w bloku, w którym mieszka, rozrzuciło wulgarne zdjęcia pornograficzne z doklejonym zdjęciem jej twarzy. Na porządku dziennym są nocne telefony, malowanie swastyk na drzwiach, przekłuwanie kół w samochododach działaczy. Niektórych z nich, m.in. Teresę Seliwończyk, dyrektorkę Domu Polskiego w Baranowiczach, prokuratura straszy wyrokiem 2 lat więzienia za działalność w ZPB.
mb/Kresy24.pl
komentarze (6)
skomentuj tę wiadomość
(nowe komentarze pojawiają się po zatwierdzeniu przez moderatora)
the Observer, 5.03.2009, 16:21:02
w pełni zgadzam się z Radkiem!!!!
Anna, 5.03.2009, 14:05:31
Tak, ale należy tu dodać jedną rzecz, pominiętą. Celem Aleksandra Łukaszenki nie jest samo utrzymanie się przy władzy. Jeśli ktoś śledzi jego wypowiedzi i działania na przestrzeni lat, a ja z przyczyn zawodowych mam tę wątpliwą przyjemność, to zauważy, że tchnie z nich genetyczna wręcz nienawiść do szeroko rozumianego Zachodu. On jest mentalnie całkowicie prorosyjski i sowiecki i byłby szczęśliwy, gdyby wspólnie z Rosją - jako filar imperium - mógł ten Zachód kiedyś zniszczyć. Wschód kocha, rozumie, Moskwa mu imponuje, to jest mu bliskie. Zachodu nie zna i znać nie chce. Ma taki stereotyp zgniłego, drętwego Zachodu i go nie zmieni bo w tym wieku ruski człowiek i w ogóle człowiek nie zmienia o 180 stopni obrazu świata. Więc jeśli ktoś liczy, że Łukaszenka stanie się "prozachodni" to jest bardzo, bardzo naiwny.
Jenot, 5.03.2009, 13:46:43
Przyczyna fiaska naszej i unijnej polityki wobec Łukaszenki jest bardzo prosta. Polski MSZ i część krajów UE zupełnie błędnie zakłada, że celem Łukaszenki jest wyjście z izolacji, tylko nie bardzo wie jak to zrobić i dlatego trzeba wyjść mu naprzeciw. To jest myślenie czysto życzeniowe - nasi urzędnicy bardzo chcieliby, żeby tak było, więc to widzą, chociaż tego nie ma. I budują na tym całą politykę. Tymczasem rzeczywistym celem Łukaszenki jest po prostu zachowanie władzy za wszelką cenę bez jakichkolwiek zmian, ani w gospodarce, ani w systemie politycznym. Jest to poprawny odruch ludzki właściwy człowiekowi żądnemu władzy, mającemu w dupie bliźnich i pozbawionemu jakichkolwiek horyzontów intelektualnych czu duchowości. A w celu zachowania władzy Łukaszenka od lat umiejętnie wykorzystuje sprzeczności między UE i Rosją, a w szczególności uzasadniony unijny strach przed rozszerzeniem rosyjskiej strefy wpływów. Dlatego Łukaszenka niekiedy sam udaje, że się tej Rosji boi, ale w rzeczywistości wszystko ma z Putinem ustawione z korzyścią dla obu stron. A ponieważ służby Łukaszenki doskonale wiedzą, czego chcieliby urzędnicy w Polsce i Brukseli to co pewien czas podsuwają im taką imitację demokratycznych zachowań, którą tamci radośnie podchwytują, bo dowodzić ma ona ich rzekomej skuteczności w polityce wobec Białorusi. W rzeczywistości to Łukaszenka podrzuca Unii marchewkę, a tymczasem nasi urzędnicy sądzą, że są bardzo cwani bo... udaje im się skusić Łukaszenkę ich dyplomatyczną marchewką. Tymczasem dla Łukaszenki to nie jest żadna marchewka. Łukaszenka weźmie swoje: dostanie kredyty z Unii i powie: a teraz spierdalajcie mi tu z waszym Wschodnim Partnerstwem i waszymi cennymi propozycjami. Zresztą jak nie dostanie kasy to powie to samo. Unia jest mu potrzebna tylko jako rynek zbytu, a ponieważ wie, że Bruksela nie ma jaj i co by nie zrobił to i tak nigdy Unia nie wprowadzi embarga handlowego, więc to, co mu Unia truje ma w głębokim poważaniu. To białoruskie gówno jest dodatkowo pudrowane przez większość zachodnich dyplomatów z Mińska, którym zależy bynajmniej nie na jakichś tam prawach człowieka, tylko, żeby "był spokój". I tak to się kręci, chwała Bogu, już 15 lat. I będzie się kręcić kolejne 15 bo zasoby głupoty i naiwności ludzkiej nigdy się nie wyczerpują, a podstarzałych już nieco entuzjastów "dialogu" zastępują nowi, którzy wierzą, że im się uda bo ich poprzednicy byli głupi, a oni się znają lepiej.
Zdzichu, 5.03.2009, 13:08:31
"Współpraca układa się harmonijnie. Polityka stopniowych kroków. Trzeba kontynuować dialog bo jest wyraźna otwartość władz w Mińsku. Stworzymy mapę drogową dla Białorusi. Widać tendencje do liberalizacji. Białoruski prezydent jest zainteresowany zacieśnieniem kontaktów z Europą". H, ha, ha - to jest właśnie nasza zasrana polityka. Brednie niekompetentnych kolesi, którym się coś wydaje, dyplomatyczny bełkot i strach, żeby aby tylko nie urazić bandziora Łukaszenki. Pora to w końcu przyznać: JESTEŚCIE BEZRADNI. BEZBRONNI. BEZ POMYSŁU. BEZ JAJ. LENIWI. ASEKURANCCY. ZBIUROKRATYZOWANI DO ABSURDU. "Fachowcy od Wschodu" od siedmiu boleści.
L, 5.03.2009, 11:46:35
my juz na polski msz nie liczymy. po tym wszystkim co bylo trudno miec zaufanie
Radek-80, 5.03.2009, 11:43:04
Polski MSZ: wydalić natychmiast jednego korespondenta reżimowego. Najlepiej białoruskiej telewizji, jeśli takowy jest. Z tymi skurwysynami macie rozmawiać językiem siły, bo to jedyny sposób na sowietów! Oni tylko to rozumieją. A wy zamiast tego się ciągacie z nimi po salonach. I jaki wynik tej waszej polityki? Ruszycie się w końcu, czy zamierzacie dalej spać?


