serwis wschodni

Premier spotkał się z Andżeliką Borys

23.09.2008, 18:17:47, SJ/IAR , tagi: Białoruś Polonia Grodno dyplomacja Polska Borys Tusk

Premier spotkał się z Andżeliką Borys Premier spotkał się z Andżeliką Borys. Obie strony zapewniły, że ważna jest poprawa relacji pomiędzy Polską, a Białorusią i że warunkiem tego jest dobre traktowanie Polaków na Białorusi. Premier zapewnił też o swoim poparciu dla szefowej związku.

Donald Tusk podkreślił, że jednym z warunków poprawy relacji Polski z Białorusią jest poważne traktowanie niezależnego ruchu Polaków na Białorusi, którego liderem jest Andżelika Borys. Dodał, że szefowa Związku Polaków może zawsze liczyć na jego pomoc. "W kontaktach polsko-białoruskich, gdy będziemy oceniali sytuację Polaków na Białorusi, wiarygodnym recenzentem tego, co tam się dzieje, będzie Andżelika Borys" - dodał premier.

Powiedział też, że Borys w trakcie rozmowy przedstawiła problemy związane z funkcjonowaniem ZPB i z przyszłością ruchu, także "w związku ze spekulacjami, dotyczącymi odwilży" w relacjach między Polską a Białorusią i UE, a Białorusią.

Według Tuska, Borys zaproponowała "dojrzałą i odpowiedzialną drogę do mądrego kompromisu na Białorusi, między Polakami a rządem białoruskim". "Wierzymy, że ten pozytywny scenariusz na Białorusi się spełni" - podkreślił. Jak ocenił, ruch kierowany przez Borys - mimo szykan - jest jednym z najbardziej witalnych. "Borys i jej środowisko zdały najlepiej najtrudniejszy egzamin" - podkreślił szef rządu.

Andżelika Borys powiedziała, że Polakom na Białorusi zależy na jak najlepszych stosunkach między Warszawą a Mińskiem. Przywódczyni ZPB pokreśliła, że obecnie wiele zależy od władz Białorusi, a uznanie Związku Polaków będzie dowodem dobrej woli władz w Mińsku.

Według jej słów Tusk zadeklarował pełne poparcie dla Związku Polaków na Białorusi, pod jej kierownictwem. Jak dodała - jeśli ze strony władz białoruskich będzie wola współpracy - to ZPB jest otwarty na rozmowy. Podkreśliła jednocześnie, że absolutnie nie będzie prowadziła rozmów z organizacją kierowaną przez Łucznika. Przypomniała, że obradująca w sobotę w Grodnie Rada Naczelna Związku Polaków na Białorusi nie zaaprobowała propozycji dialogu ze strukturami organizacji Łucznika, które są uważane przez Białoruś za legalne.

Borys powiedziała, że uznanie ZPB przez władze na Białorusi, to jeden z warunków ocieplenia stosunków Polski i Białorusi. Dodała jednak, że nie doszło jeszcze do jej rozmów z przedstawicielami administracji Łukaszenki. Nie chciała natomiast mówić o pojawiających się w mediach informacjach o naciskach na nią, aby ustąpiła z stanowiska prezesa ZPB. "Nie chcę tej sprawy sprowadzić do rozgrywek politycznych" - tłumaczyła. Na koniec podziękowała polskim mediom za pomoc i solidarność ze Związkiem Polaków na Białorusi.

SJ/IAR/PAP

komentarze (1)

skomentuj tę wiadomość (nowe komentarze pojawiają się po zatwierdzeniu przez moderatora)
wypełnij formularz (wszystkie pola są wymagane)








Wiktor Dmuchowski, 6.10.2008, 14:57:32

Tak jest w tej polityce, czasami się spotykają ludzie, aby sobie trochę nakłamać. W dyplomacji słowo "tak" nie zawsze oznacza TAK. Można więcej stracić, niż zyskać, tym bardziej, jak się chcę tej chorej sytucji postawić kres.

Pytanie polega na tym co się chce osiągnąć. Wiemy, że pro-rządowy ZPB"działał" /Gawin by powiedział - walczył/ 3 lata i nic nie osiągnął. To, co kiedyś należało fizycznie, że tak powiem, do Polaków na Białorusi, teraz należy do garstki Polaków popieranych jeszcze niedawno przez tegoż p. Tuska.

A propos Tuska, to kiedyś Żydom obiecał zwrócić do końca roku polskie, już teraz, majątki....ciekaw jestem czy się wywiązał z obietnicy ??

Reasumując, ta POLITYKA jest niekiedy rzeczą bardzo śmiesną aż żałosną...

Pozdrawiam.