serwis wschodni
serwis wschodni
dzień na Białorusi
Ładowanie wiadomości...I kto tu ma komu pomagać?
Przygotowywana przez władze w Mińsku ustawa „O rodakach” miała być swoistą odpowiedzią na Kartę Polaka. Czy spełnią się oczekiwania Białorusinów z zagranicy na wszechstronną pomoc metropolii?
- Uważamy się za Białorusinów, jesteśmy Białorusinami. Dlatego jest bardzo ważne i istotne, że ze strony władz będzie jakaś pomoc – nie ukrywa radości Radosław Dąbrowski, przewodniczący Białoruskiego Zrzeszenia Studentów w Polsce.
Poprzez "pomoc" przedstawiciele diaspory rozumieją uproszczony tryb wizowy, możliwość bezpłatnej nauki oraz samo uznanie istnienia białoruskiej diaspory. Ale czy spełnią się ich nadzieje?
- Chodzi przede wszystkim o stosunki gospodarcze, o przyciągnięcie inwestycji na Białoruś – nie ma złudzeń Alena Makoŭskaja, przewodnicząca Rady Zjednoczenia Białorusinów Świata „Baćkauszczyna". – Ale, żeby mówić o białoruskiej diasporze jako potencjalnym źródle inwestycji na Białorusi, to przede wszystkim trzeba stwarzać odpowiedni klimat inwestycyjny - dodaje.
"Gospodarczy" cel ustawy potwierdza jeden z jej twórców – Uładzimir Łamieka z państwowego Komitetu ds. Religii i Narodowości. „W gospodarkę Chin inwestują ich byli obywatele. I my tak chcemy" – mówi bez owijania w bawełnę. Żadnych ulg, zwolnienia z obowiązku wizowego lub możliwości bezpłatnego nauczania dla Białorusinów z zagranicy nawet nie przewidziano.
Mimo to, twórcy projektu wciąż porównują go z Kartą Polaka. Czy słusznie? – Osoba, która ma Kartę Polaka może swobodnie pojechać do Polski. Żyć i pracować tam tak, jak obywatel Polski – zwięźle wyjaśnia zasadniczą różnicę Mieczysław Jaśkiewicz, prezes grodzieńskiego oddziału Związku Polaków na Białorusi.
wg. TV Belsat (jn)
komentarze (0)
skomentuj tę wiadomość
(nowe komentarze pojawiają się po zatwierdzeniu przez moderatora)
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.


