Podróż do stolicy kontrabandy

6 maja 2014

dawna chłodnia ...

. Mała, cicha wioska leżąca 36 km od stolicy Białorusi. W okresie międzywojennym była miasteczkiem granicznym na wschodniej rubieży II Rzeczypospolitej. Uchodziła za prawdziwą stolicę przemytników. Sergiusz uczynił i jego okolice miejscem nieśmiertelnym dzięki swoim licznym dziełom.

Wszyscy, których interesują lata 30. — okres światowego kryzysu ekonomicznego i konfrontacji komunistycznego Wschodu i kapitalistycznego Zachodu, mogą jeszcze poczuć w Rakowie atmosferę tego miejsca i czasów. Dziś Raków jest cichą wsią ze skromnymi domami na tle wzniosłej cerkwi i kościoła.






O Rakowskich kontrabandzistach napisano wiele, za to innym, równie ciekawym stronom historii tych miejsc poświęcono znacznie mniej uwagi.

Raków i okolice na polskiej przedwojennej mapie wojskowej

Raków i okolice na polskiej przedwojennej mapie wojskowej






Białoruski historyk Igor Mielnikau w artykule zamieszczonym na portalu „Istoriczeskaja Prawda”, próbuje tę lukę wypełnić.

W polskim „Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich”, wydanym w 1888 roku, zapisano, że Raków leżał na drodze handlowej z Mińska do Oszmiany. Nawet wtedy, pod koniec XIX wieku, autorzy wydania zachwycali się malowniczymi krajobrazami, które otaczają to miejsce.

– Ja również odnoszę wrażenie, że znalazłem się w Szwajcarii, Austrii, czy gdzieś w Polsce na Górnym Śląsku, a nie w poblizu Mińska– pisze Mielnikau.R3

Po drodze do Zasławia do Rakowa warto zatrzymać sie w miejscowości Nowe Pole, gdzie znajduje się typowy pałac szlachecki z XIX wieku. Polski badacz Roman Aftanazy opisał historię osady: „Na początku Nowe Pole było w posiadaniu rodu Sanguszków, ale w drugiej połowie XVIII wieku przeszło w posiadanie litewskiego podskarbiego, księcia Michała Ogińskiego, który z kolei sprzedał majątek połockiemu stolnikowi Józefowi Selawie”. Później Nowe Pole trafiło do książąt Druckich – Lubeckich.

Pałac druckich-Lubeckich w Nowym Polu

Pałac Druckich-Lubeckich w Nowym Polu

Ostatnim właścicielem nowopolskiego majątku był książę Hieronim Drucki – młodszy (1861-1919). Był on członkiem Towarzystwa Rolniczego w Mińsku i deputowanym rosyjskiej Dumy Państwowej.Jego syn Konstanty, który urodził się w 1893 roku w majątku Parahońsk w powiecie pińskim, był dyplomowanym pułkownikiem wojska polskiego, kawalerem orderu Virtuti Military.Drucki-Lubecki

Podczas pierwszej wojny światowej, Konstanty Drucki – Lubecki służył w Armii Carskiej, został ranny w walce. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę służył w Wojsku Polskim i brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej (dowodził oddziałem, który w październiku 1920 r. przejął linię demarkacyjną w pobliżu Mińska).

W dwudziestoleciu międzywojennym Konstanty służył w kawalerii na stanowiskach główno dowodzącego. W sierpniu 1939 roku został mianowany dowódcą Wileńskiej Brygady Kawalerii Wojska Polskiego. Na początku II wojny światowej, dowodzone przez niego wojska były w składzie armii, „Prusy”, zaangażowane w działania zbrojne przeciwko siłom niemieckim pod Piotrkowem Trybunalskim i Maciejowicami.

Wrzesień 1939. Radzieckie czołgi na ulicach Rakowa

Wrzesień 1939. Radzieckie na ulicach Rakowa

Podczas próby przedostania się na Węgry, pułkownik Konstanty Drucki – Lubecki wpada w ręce sowietów. Trafił do obozu w Starobielsku i w kwietniu 1940 roku podzielił los tysięcy polskich oficerów. Został zamordowany przez w Bykowni pod Kijowem. W 1964 roku został pośmiertnie awansowany do stopnia generała brygady.

Ciekawe, czy pomyślał Konstanty o majątku w Nowym Polu, kiedy zajmował w 1920 roku linie demarkacyjna w pobliżu Mińska? Przypuszczam, że tak, zwłaszcza, że pałac, który tam pozostał wart był zachodu – konstatuje Mielnikau.

Po zakończeniu II wojny światowej w majątku ulokowano technikum rolnicze, a teraz znajduje się tam agrarno- ekonomiczny college.R5

Dalej ruszamy przez byłą polsko-sowiecką granicę, i przed samym Rakowem naszym oczom ukazuje się maleńka kapliczka z bijącym z niej źródełkiem. R6Kapliczka stała w tym miejscu od XVI wieku, ale w czasach sowieckich została zburzona. Odbudowano ją w 1993 roku. Obok zachowały się jeszcze fundamenty unickiej, a później prawosławnej cerkwi, zburzonej w czasach ZSRR.

Fundamenty cerkwi

Fundamenty cerkwi

Dotarliśmy do Rakowa. Pierwsze kroki kierujemy do kościoła pw. Matki Bożej Różańcowej z początków XX wieku. Wewnątrz kościoła znajdują się neogotyckie ołtarze. Świątynia słynie z cudownego obrazu Matki Boskiej z Dzieciątkiem w srebrnych sukienkach i koronach – w okresie Białoruskiej SRR wizerunek był ukrywany poza kościołem.

Kościół pw. Matki Bożej Różańcowej w Rakowie

Kościół pw. Matki Bożej Różańcowej w Rakowie

k

Przy kościele stoi postument, a na nim drzewo z krzyżem. Miejscowi opowiadają, że w czasach międzywojennych stał w tym miejscu ku czci odzyskania niepodległości, ale komunistyczne władze go zniszczyły. W czasach sowieckich w świątyni mieścił się magazyn zboża i maszyn rolniczych. Zniszczono wtedy kościelne organy. W 1995 obiekt został zwrócony katolikom.

W latach międzywojennych w tym miejscu stał pomnik poświęcony odzyskaniu przez Polskę niepodległości

W latach międzywojennych w tym miejscu stał pomnik poświęcony odzyskaniu przez Polskę niepodległości

W pobliżu świątyni znajduje się budynek z kolumnami. Okazało się, że jest to … lodówka

dawna chłodnia ...

dawna chłodnia …

Z pewnością warto odwiedzić prawosławną cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego, zbudowaną w 1793 r., która nawet w czasach wojującego komunizmu nie została zamknięta dla wiernych.w Na dzwonnicy, która stoi obok świątyni zachowały się dzwony z XIX wieku. A sama wieża została zbudowana na cześć 25 rocznicy zniesienia pańszczyzny w 1887 roku.

Cerkiew Przemienienia Pańskiego

Cerkiew Przemienienia Pańskiego

Grodzisko koło kościoła

Grodzisko koło kościoła

Dalej jedziemy do starej granicy polsko- radzieckiej, która przechodziła w tym miejscu obok wioski Duszkowo. W tej miejscowości zachowały się również obiekty godne uwagi.

Kaplica w Duszkowie

Kaplica w Duszkowie

Na przykład, stara kaplica zbudowana na początku XIX wieku, z kilkoma kryptami. W jednej z nich spoczywają szczątki generała armii rosyjskiej Karola Morawskiego. Ten człowiek urodził się w 1767 w Wileńszczyźnie. W 1789 roku został pułkownikiem Wielkiego Księstwa Litewskiego, w 1792 roku wziął udział w wojnie z Imperium Rosyjskim. Za odwagę w walce z wojskami rosyjskimi w pobliżu Brześcia Litewskiego został uhonorowany Krzyżem kawalera Orderu . W czasie powstania w 1794 r. Tadeusz mianował Morawskiego dowódcą WKL. Wkrótce jednak dostał się do niewoli rosyjskiej i został zesłany na Syberię.

Z lewj strony krypta w której spoczywają szczątki Karola Morawskiego

Z lewj strony krypta w której spoczywają szczątki Karola Morawskiego

W 1796 r. car Paweł I uwolnił go i zaproponował służbę w armii rosyjskiej w randze generała. W 1812 roku, Karol przeszdł na służbę w armii Księstwa Warszawskiego, później w służbie u Napoleona. Po klęsce wojsk napoleońskich były generał WKL porzucił sprawy polityczno-wojskowe, wrócił do Duszkowa i aż do śmierci był zaangażowany w rolnictwo i swój majątek.

Tabliczka na krypcie gen. Morawskiego

Tabliczka na krypcie gen. Morawskiego

Powracamy w lata 30. XX wieku. Obok wsi znajdowała się polska strażnica Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP). Teraz nie pozostało z niej już nic.

Na lini lasu przebiegała polsko-sowiecka granica

Na lini lasu przebiegała polsko-sowiecka

Miejscowa ludność zapamiętała, że polscy pogranicznicy bardzo kontrolowali, aby ściany domów zawsze były wybielone, a bruk musiał być wyczyszczony. Żołnierze KOP-u kilka razy w tygodniu sprawdzali, czy na drodze we wsi wyłożonej kostką brukową, nie ma przypadkiem śladów błota czy odchodów. Ci gospodarze, którzy nie zachowywali porządku w swoim obejściu i na drodze, karani byli grzywnami.

W tym miejscu, w latach 30. stała strażnica KOP

W tym miejscu, w latach 30. stała strażnica KOP

We wsi Duszkowo znajduje się jeszcze jeden ciekawy obiekt graniczny. W 1937 roku na Białorusi żywa była idea przeniesienia stolicy republiki z Mińska do Mohylewa. Jednym z powodów, jakie wówczas wybrzmiewały był fakt, że od strony polskiej, białoruska stolica widoczna jest jak na dłoni, i w każdej chwili polska armia mogłaby otworzyć ze swojego terytorium ogień artyleryjski na .

Okazuje się, że w latach 30., na jednym ze wzgórz koło Duszkowo, dowództwo KOP-u usytuowało wysoką wieżę (miejscowi nazywali ją „latarnią”, z której przez lornetkę można było obserwować bez problemu gmach opery … i co najważniejsze, budynek rządowy BSSR!). Po wojnie wieża stała jeszcze długo. Była ulubionym miejscem zabaw miejscowych chłopców.

W tym miejscu stała wieża obserwacyjna KOP

W tym miejscu stała wieża obserwacyjna KOP

Dziś, gdy podczas świąt państwowych w Mińsku odbywają się pokazy sztucznych ogni, miejscowi idą na wzgórze i stamtąd bez przeszkód mogą je obserwować.

Z tego miejsca można było obserwować Mińsk

Z tego miejsca można było obserwować Mińsk

domek

Kresy24.pl za ispravda.ru/Igor Mielnikau

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

7 odpowiedzi Podróż do stolicy kontrabandy

  1. józef III Odpowiedz

    13 sierpnia 2013 w 00:07

    romantyczne strony

  2. józef III Odpowiedz

    29 sierpnia 2013 w 12:43

    miłe wspomnienia

  3. stanisław Odpowiedz

    3 września 2013 w 21:19

    Z Rakowa pochodził profesor USB w Wilnie Marian Zdziechowski. Wymowne są jego analizy historyczno – etnograficzno – polityczne !

  4. kmicic Odpowiedz

    6 września 2013 w 14:01

    Czołgi sowieckie, nie radzieckie. Kiedy się wreszcie nauczymy ?

  5. MalyRycerz Odpowiedz

    2 grudnia 2013 w 23:34

    dokładnie, przestańmy nazywać tak ładnie swołocz wkraczającą do Polski, określenie radziecki pochodzi z czasów komuny, teraz piszę się Sowiecki

  6. Wałoszka Odpowiedz

    18 października 2014 w 16:09

    Sowieckie… radzieckie… eee tam, aboje raboje, adna chalera. Oby nigdy nie wróciła!

  7. jago Odpowiedz

    17 lutego 2015 w 22:37

    Dawno temu kiedy czytałam „Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy” Sergiusza Piaseckiego, w żaden sposób nie mogłam uzmysłowić gdzie dzieje się akcja. Myślałam, że to fantazja autora. A tu prosze, jest. Przeczytam jeszcze raz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *