Najpierw Wiatrowycz, teraz historyk lubelskiego IPN oczernia Cichociemnego i żołnierza NSZ

5 kwietnia 2017

Gen. Władysław Sikorski dekoruje cichociemnych w ośrodku szkoleniowym w Audley End.  Na pierwszym planie ppor. Michał Fijałka. W pierwszym szeregu stoją od lewej po cywilnemu: ppor. Jan Woźniak, por. Bolesław Kontrym, por. Tadeusz Gaworski, por. Hieronim Łagoda, za nim ppor. Władysław Kochański, por. Leonard Zub-Zdanowicz (order za kampanię wrześniową), por. Stanisław Winter.

Walka z postacią Zub-Zdanowicza nie ma nic wspólnego z troską o prawdę historyczną, wynika z ideologicznego nastawienia. Dziwi i brzydzi, że historycy sięgają w niej po niedomówienia, kłamstwa, a nawet argumenty rodem z arsenału propagandy stalinowskiej – pisze na portalu wPolityce.pl Tomasz Plaskota.

Leonard Szczęsny Zub-Zdanowicz to jeden z dwóch Cichociemnych, którzy mieli być w ub. roku upamiętnieni w Starokonstantynowie (obwód chmielnicki). Szef ukraińskiego Wołodymyr  uniemożliwił to upamiętnienie. Wymusił na środowiskach polskich na Ukrainie rezygnację z lokalnych obchodów 75. rocznicy pierwszego zrzutu Cichociemnych do okupowanej Polski twierdząc, że Zub-Zdanowicz „mógł brać udział” w atakach na ludność ukraińską. Zarzuty te nie znalazły żadnego potwierdzenia (pisaliśmy o tym tu:  Cichociemnych na Ukrainie upamiętnić nie wolno. Zakazał ten człowiek – Wołodymyr Wiatrowycz!). Teraz upamiętnieniu Zub-Zdanowicza, ale pod innym preteksstem, sprzeciwił się pracownik IPN w Lublinie, członek Zespołu do spraw Nazewnictwa Ulic i Placów Publicznych w Mieście Lublin Maciej Sobieraj, który stwierdził, że „Ząb” był dezerterem z AK. Zaś inny były pracownik IPN w Lublinie, Rafał Wnuk, zarzucił „Zębowi” współpracę z Niemcami. Kłamstwa i manipulacje obu demaskuje Tomasz Plaskota.






Wątpliwości, że Leonard Zub-Zdanowicz jest wybitną postacią nie ma cytowany przez Plaskotę badacz historii najnowszej prof. Jan Żaryn. „Należał do grupy polskich oficerów z czasów II wojny światowej, którzy stanowili crème de la crème polskiej armii. Uosabiane przez niego napięcie między byciem oficerem a osobą rozumiejącą słabość politycznych wyborów Polskiego Państwa Podziemnego zaowocowało wejściem do NSZ, gdzie stał się jednym z najwybitniejszych oficerów i mózgiem operacji przejścia Brygady Świętokrzyskiej na Zachód u boku jej dowódcy „Bohuna” Szackiego” – mówi historyk. „Zub-Zdanowicz uznał, że dowództwo AK zbyt mocno zawierza sowieckiemu okupantowi i prowadzi zgubną politykę. Nie chciał w tym uczestniczyć uznając podobnie jak NSZ, że od początku wojny Polska ma dwóch wrogów i obu należy traktować jako najwyższe zagrożenie niepodległej Polski” – podkreśla prof. Żaryn.

„Wydawałoby się, że odznaczony najwyższym polskim orderem wojskowym za męstwo na polu bitwy (Virtuti Militari za kampanię wrześniową), uczestnik bitwy pod Narwikiem, Cichociemny, żołnierz Armii Krajowej i Brygady Świętokrzyskiej NSZ podpułkownik Leonard Zub-Zdanowicz ps. „Ząb”, „Dor”, „Szprung” (1912-1982) jest idealnym kandydatem na patrona ulicy…” – pisze Tomasz Plaskota. (WIĘCEJ). Polecamy również naszą ubiegłoroczną publikację „Zakazany” Cichociemny Zub-Zdanowicz.






Kresy24.pl/archiwum Kresy24, wPolityce.pl

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

14 odpowiedzi Najpierw Wiatrowycz, teraz historyk lubelskiego IPN oczernia Cichociemnego i żołnierza NSZ

  1. Ulanka 1920 Odpowiedz

    6 kwietnia 2017 w 02:33

    KTO NIE ZYIE NIE MOZE SIE BRONICZ
    DUZO FALSZU MOGOM KACAPI NA GADACZ

    • Paweł Bohdanowicz Odpowiedz

      6 kwietnia 2017 w 09:35

      Najpierw Tusk wyrzucał historyków z IPN, mszcząc się za to, że przeszłość nie jest taka, jak on by chciał. Teraz znowu się zaczyna…

      TYLKO IDIOTA WIERZY W ANIOŁKI ABSOLUTNE

      CZY MAMY STAĆ SIĘ NARODEM IDIOTÓW?

      Ostatnia rzecz, jaka by mi przyszła do głowy, to potępiać kogoś moralnie za przejście do NSZ albo za współpracę z Niemcami. Ale Maciej Sobieraj PO PROSTU PRZEDSTAWIŁ FAKTY. To nie jest powód, żeby proponować mu „dobrowolne odejście”.

      ———-

      Słowo „OCZERNIA” można by przełknąć, gdyby wyszło spod pióra egzaltowanej pensjonarki, ale razi u kogoś, kto aspiruje do roli poważnego dziennikarza.

      • Paweł Bohdanowicz

        6 kwietnia 2017 w 10:04

        Dodam jeszcze, że Pawło Szandruk też był Kawalerem Virtuti Militari. Zupełnie tak samo, jak Zub-Zdanowicz – za kampanię wrześniową.

        SZANUJĘ OBU, NIE IDEALIZUJĘ ŻADNEGO

      • prawy

        6 kwietnia 2017 w 12:06

        ” Pawło Szandruk też był Kawalerem Virtuti Militari. Zupełnie tak samo, jak Zub-Zdanowicz – za kampanię wrześniową.”
        To ich podobieństwo.
        Z początku II WŚ.

        Różnica w tym że Szandruk pod koniec II WŚ chronił przed odpowiedzialnością za ludobójstwo, sprawców Genocidum Atrox a Zub-Zdanowicz, NIE.

        Być może to właśnie wyjaśnia, zachowanie i działanie neobanderowca oraz negacjonisty wołyńskiego Wiatrowycza.

      • Barnaba

        6 kwietnia 2017 w 12:18

        Przedstawicielu narodu plebejskiego! Jak widać boli Was bardzo że w Waszej historii nie występują postacie krystaliczne i byście chcieli żeby i u nas ich nie było. I nie napisałeś tego z głupoty tylko z działania w złej wierze. Co wyście osiągnęli na swoich wartościach? W przysiędze tego Waszego quazi-wojska było odwołanie do nie wachania się przed popełnieniem żadnej zbrodni jeśli tego będzie wymagało dobro sprawy a w przysiędze naszego wojska było odwołanie do honoru. U nas była kara śmierci za grabież ludności cywilnej a u Was nagrodą za „wojaczkę”. Takie drobne różnice światopoglądowe. I Ty autorytecie chcesz nam mówić kim był Zub Zdanowicz? To śmieszne. Popatrz może co na tych wartościach z tej Waszej przysięgi stworzyliście. Wasz naród nie utożsamia się (lub utożsamia inaczej) z krajem jaki założył Wam Stalin. Ojczyznę traktujecie jak dojną krowę, którą można doić i okradać permanentnie. Nie ma już tych przeklętych Polaków, którzy Wam tego zabraniali więc można kraść na potęgę bo wszystko jest nasze. No i teraz popatrz na nas: każdego dnia pracujemy żeby dźwigać naszą ojczyznę z zapaści cywilizacyjnej do jakiej doprowadziły ją rządy zbirów z nadania ZSRR. Po 25 latach od upadku komunizmu macie 4 razy mniejsze PKB od nas a 25 lat temu mieliście większe. A Ty tutaj mając ruinę w swoim kraju na autorytet pozujesz i podważasz krystaliczność człowieka, którego wyznawane wartości i umiłowanie ojczyzny przez całe życie pozwalają dziś budować nam kraj w oparciu o te wartości. I jeszcze wiedząc że nie stoją za Tobą żadne osiągnięcia na Polaka próbujesz pozować żeby móc się uwiarygodnić. Może czas zacząć pracować na rzecz swojej ojczyzny a nie po polskich forach wypisywać głupoty. Patrz na efekt- jak służą nam nasze wartości a jak służą Wam Wasze. I wszystko w temacie.

  2. czytający sobie Odpowiedz

    6 kwietnia 2017 w 08:11

    K24 sojusznikiem prawdy się okazały ?

    To całkiem blisko do Putinagenta (jak głoszą sekciarze III strony) ks.I I-Z, mają.

    • Paweł Bohdanowicz Odpowiedz

      6 kwietnia 2017 w 09:55

      To nie sekciarze III strony twierdzą, że TIZ jest ich agentem. To raczej II strona i część I strony podejrzewa go o to 🙂

  3. prawy Odpowiedz

    6 kwietnia 2017 w 11:58

    „To nie sekciarze III strony twierdzą, że TIZ jest ich agentem”
    To chyba, jakiś poznawczy błąd.

    Tak właśnie twierdzą(o Putin agencie), zapluwając się z emocji, sekciarze III strony w ślad za swoim guru,obecnie ambasadorem RP Piekłą, niczem za panią matką, przy każdej okazji i nieokazji.

    Agentów tabuny zasiedlających RP, to ci sekciarze III strony wszędzie widzą a siebie jako tropicieli heroicznych postrzegają, za co RP konfiturkami rozlicznymi, im odpłacać winna.

  4. jolo Odpowiedz

    6 kwietnia 2017 w 12:23

    Wielokrotnie już pisałem na różnych forach, że mają „swoich” wszędzie. To wcale nie przesada ani choroba. Wystarczy poskładać do kupy różne decyzje i dotacje. Giniesz Polsko!

  5. Tomson Odpowiedz

    6 kwietnia 2017 w 14:48

    Przecież ty zwykły zdrajca! Zdradził AK i zdradził Polskę. Zdezerterował z AK i przeszedł do kolaboranckiej pro-hitlerowskiej organizacji NSZ.

    • Barnaba Odpowiedz

      6 kwietnia 2017 w 19:14

      Już lepiej by do pro-hitlerowskiej i kolaboranckiej UPA wstąpił.

    • Paweł Bohdanowicz Odpowiedz

      6 kwietnia 2017 w 19:58

      NSZ nie było święte, ale pod pewnymi względami było mądrzejsze od AK.

      NSZ nie miało żadnych złudzeń co do sowietów i dlatego uratowało więcej swoich ludzi.

  6. kocki Odpowiedz

    13 kwietnia 2017 w 16:39

    Apeluję do Polaków…mieszkam na Ukrainie…Wiatrowycz to jest zdrajca Ukraińcy…i wróg Polaków…ne wiem ostatecne kto on jest -ale wrog oba narody.Ukraincy -to nie wietrowyczy…

  7. Japa Odpowiedz

    10 czerwca 2017 w 10:49

    Cóż , dla jednych bohater, dla drugich morderca. Znam Borów , gdzie oddział pod jego dowództwem wymordował partyzantów z innych organizacji. Niby „czerwonych”. Głupota bez granic. Rozmawiałem ze świadkami wydarzeń. To nie byli żadni komuniści. Żadni kolaboranci z Sowietami. Byli bardziej polscy niż skrajni „panowie” z NSZ. Tych ostatnich ludność miejscowa nienawidziła. W/g nich to było pańskie wojsko, które brzydziło się pospólstwem. Po wojnie i póżniej, ludzie bali się nawet mówić o tym mordzie. Byli wystraszeni. Cień NSZ i Zubowicza pozostał. Miałem tam sporo znajomych i relacja wszystkich była podobna. Ocena wydarzeń także. W/g mnie jednoznaczna ocena Zubowicza jest trudna. Jednak z uwagi , choćby na ten mord, byłbym ostrożny w temacie gloryfikacji tego człowieka. Dlaczego uciekł do Ameryki? W/g moich informatorów, w Polsce spotkała by go śmierć z rąk bliskich ofiar. O tym, ze , nowa władza, też by go wykończyła nie wspomnę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *