Estonia do Serbii: chcecie do Unii? No to wprowadźcie sankcje przeciw Rosji

11 stycznia 2017

To się nazywa boksowanie powyżej własnych możliwości! Niespełna 1,5-milionowy kraj chce uzależnić członkostwo Serbii w UE od „europejskich wartości”, a w rzeczywistości od dołączenia przez nią do antyputinowskiego cordon sanitaire.

Koncept łatwo nie przyjdzie, ponieważ Belgrad nie od dziś zezują w stronę Rosji. Ale gdyby Polska miała za okupanta Turcję (od XIV do XIX wieku) to prawdopodobnie też byłaby prorosyjska i kto wie, może w Warszawie stałby do dziś pomnik Aleksandra II. Swoją drogą Zachód zrobił wiele, żeby Serbów od siebie odepchnąć.






Tymczasem rzecznik estońskiego ministra spraw zagranicznych w gładkich słowach wyraził obawy, podzielane mniej lub bardziej przez wszystkie kraje dawnego Bloku Wschodniego (Sebria miała to szczęście w nieszczęściu, że trafiła „tylko” w łapy Tito, a nie Stalina), to znaczy, żeby nie wprowadzić kolejnego po Cyprze konia trojańskiego:

Jest ważne, aby respektować wartości unijne i dostosować się do wspólnej polityki zagranicznej oraz polityki bezpieczeństwa, w tym jak chodzi o sankcje.






Rzecz jasna – tu piękny dyplomatyczny ozdobnik: „ popiera powiększenia Unii w zgodzie z ramami nakreślonymi w traktach oraz w zgodzie z postępem poczynionym przez państwa kandydujące”.

Pełna zgoda – mówimy to bez cienia ironii – szczególnie w tych niepewnych czasach. Trzeba się przyglądać krajom mającym prorosyjskie ciągoty, nawet za cenę podpierania się brukselską nowomową. Trudno jednak odmówić sobie wobec Estonii złośliwej uwagi: „zapomniał wół, jak cielęciem był”.

Kresy24.pl

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:
Tagi:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

2 odpowiedzi Estonia do Serbii: chcecie do Unii? No to wprowadźcie sankcje przeciw Rosji

  1. SyøTroll Odpowiedz

    12 stycznia 2017 w 14:37

    Być może dla Estonii rusofobia, jest elementem „wartości europejskich”, ale chyba nie dla Srbiji.

  2. Jurek Odpowiedz

    20 stycznia 2017 w 11:00

    Dokładnie tak, rusofobia w Serbii jest kompletnie niezrozumiała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *