Droga przez mękę

1 lipca 2015

krasne

Podróż „marszrutką ze Lwowa do Iwano-Frankowska (d. Stanisławowa)” sprawiła na dziennikarzu wojskowym Mirosławie Hanuszczaku niezapomniane wrażenie. Jego wpis na FB od razu zyskał masę polubień. Tekst zacytowany na portalu kurs.if.ua powtarzamy w tłumaczeniu polskim.

Lwów-Iwano-Frankiwsk. 120 km. Odległość tę „marszrutka” pokonuje w 3,5 godziny. 3,5!!! Średnia prędkość 35 km/godz. 35!






– Można wstawić torbę do bagażnika?

– Co? Nie ma bagażnika, tam jest koło zapasowe i moje narzędzia.






– Można jechać bez biletu?

– Proszę stanąć za szlabanem i przygotować 60 hrywien.

– Przepraszam, ale ja mam bilet na to miejsce.

– Tu wszyscy siedzą na nie swoich miejscach. Siadaj gdzie jest miejsce.

– Ale ja chcę na swoje miejsce.

– To co, cały autobus ma się przesiadać, bo masz bilet na to miejsce?

– Dziewczyny, co za bilety bez miejsc macie? Skąd je wzięłyście?

– W kasie.

– Ku…, w tej kasie sprzedają byle co. Siadajcie koło mnie na motorze. Nie ma rady.

– Panie kierowco, gdzie ma pan wskazane miejsca?

– Na cennikach napisane jest na górze. Co, nie widzisz?…

Jedziemy. Kurz, brud. Nawalony od rana „wujek” zionie czosnkiem i papierosami, wisi na poręczy w samym podkoszulku z siatki, włosy pod pachami dumnie powiewają mu na wietrze z okna. – Panie, niech pan na mnie nie upadnie i proszę nie oddychać! (mówi po rosyjsku dziewczyna)

– Auuu, nędza jedna, Moskaliiicha.

– Jestem z Połtawy, po ukraińsku też mogę. Proszę na mnie nie oddychać tym smrodem. Proszę się odwrócić…

. Duszno

– Otwórzcie okno.

Poplamione zasłonki z okien latają po wnętrzu. Jedna z nich wypada na zewnątrz i uderza w szybę. Żaglowiec.

– Proszę zamknąć okno. Wieje na mnie.

– Jak jest duszno, to proszę otworzyć szyberdach.

– Wieje, proszę zamknąć!

– Duszno – otwórzcie, wieje – zamknijcie.

Kobieto, tylko w taksówce nie dmucha.

– To tam sobie będziesz otwierał. Polacy z plecakami, którzy nie wiadomo jak tu trafili, zmieszani i przestraszeni obserwują przedstawienie. Radośnie podskakują na wybojach tego, co w naszym państwie nazywane jest drogą.

. Kierowca znikł na 20 minut. Gdzie był?

– Jadłem w kafejce „Automoibilista”.

A gdzie się tak śpieszysz? Ludzi masa. Ser, mleko, śmietana. Zatrzymaj proszę koło Rynku. Stań koło klubu. Przystanek koło słupa. Na zakręcie. Przejdźcie do tyłu tam jest luźniej.

– Taż nie pchajcie się. Taż zabierzcie swoje torby. Taż ja z dzieckiem.

– Szefie stań gdzieś, piwko ciśnie…

Skończył się asfalt. Zaczął się kilometr polnej drogi.

Co? Kilometr polnej drogi na trasie? Na trasie łączącej dwa miasta wojewódzkie? Kilometr polnej. Polnej!

Polacy fotografują telefonami. Psia krew, zajebiście.

Asfalt wrócił. Osobówka z naprzeciwka objeżdża dziurę na swoim pasie i wyjeżdża na nasz. Kobieta koło kierowcy krzyczy. Minęliśmy się. Już się uśmiecha. Cha, cha! Faktycznie jest to śmieszne.

Kierowca na desce rozdzielczej ma przymocowane ikonki. Żadnych wypadków!

. Na przystanku czekają na „marszrutkę” ludzie. Wśród nich kobieta z żelaznym krzyżem prawie jej wzrostu. Kobieta w czerni, w czarnej chustce i z krzyżem czeka na „marszrutkę”. Przygnębiająca scena, jak z filmu…

Nasz „Etalon” (marka autobusu – red.) już prawie jest we Frankiwsku. Dobra nazwa dla „marszrutki”. Etalon (inaczej wzorzec – red.) przewozów osobowych,wzorzec serwisu, wzorzec czystości, wzorzec komfortu, wzorzec szybkości. Drogowskaz „Iwano-Frankiwsk”, a nad nim europejskie gwiazdy.

Pamiętajmy, że jesteśmy w Europie. Pamiętajmy. Tymczasem w Europie, na przykład w Polsce. Kraków-Wrocław. 300 km w 3 godz. i 10 minut jedzie Polski Bus. W czystym wygodnym autobusie z internetem i gniazdkami na 220V. Bilety przez internet, bez miejsc stojących i przystanków „koło klubu”. 300 km w ciągu 3.10 godziny i 120 km w ciągu 3.30 godziny. I like Ukraine.

źródło: kurs.if.ua, 11.06.2015

Z informacji Administracji Obwodowej: Trasa Iwano-Frankiwsk-Lwów zostanie wyremontowana z dziesięcioletnia gwarancją. Na remont trasy przeznaczono z budżetu państwowego 310 mln hrywien – zapowiedział kierownik służby drogowej obw. iwanofrankiwskiego Mykoła Prociw podczas spotkania z przedstawicielami organizacji społecznych. Odcinek trasy w granicach obwodu – 73 km – będzie poddany „średniemu” remontowi.

Przewiduje on wzmocnienie podłoża i pokrycie go dwuwarstwową nawierzchnią. Gwarancja – 10 lat. Jak twierdzi pan Prociw, taka droga może wytrzymać 20 lat. Jednak na 15 km trasy może zabraknąć funduszy. Początek prac planowany jest na lipiec. źródło: kurs.if.ua, 04.06.2015

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

1 odpowiedź Droga przez mękę

  1. SyøTroll Odpowiedz

    10 października 2015 w 10:49

    Pamiętam, ze nie tak dawno, zaledwie w 2006 w Bieszczadach trasę Ustrzyk Górnych do Wołosatego pokonywał w 15 minut (6 km drogi wojewódzkiej), zaś 15 lat na niektórych odcinkach dróg krajowych, rozpędzanie się powyżej 50 km/h groziło urwaniem zawieszenia. Tak się zmieniło. Śmiać się można , ale to co Polskę odróżnia od Ukrainy, to członkostwo w UE i dostęp do unijnej kasy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *