Dlaczego szef białoruskiego MSW paraduje w mundurze NKWD?

1 marca 2017

Z dumą nosi replikę munduru oficera , którą uszył na specjalne zamówienie, jak podkreśla – na własny koszt.  Nie rozumie więc oburzenia Białorusinów, którzy uważają, że taka demonstracja przywiązania do spuścizny czasów stalinowskiego terroru, to szyderstwo z pamięci o jego ofiarach. O kim mowa? O szefie Białorusi Igorze Szuniewiczu.

W rozmowie z gazetą „Sowiecka ” minister Igor zapowiada, że nie widzi powodu, żeby rezygnować z symboliki czasów . Tłumaczy bowiem, że przywdziewając mundur enkawudzisty oddaje hołd funkcjonariuszom organów spraw wewnętrznych, którzy dzielnie walczyli z bandytami.






Tymczasem skłonność Szuniewicza do demonstrowania miłości do NKWD wywołuje silne emocje wśród znacznej części społeczeństwa białoruskiego. Trudno się dziwić, wszak Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych pod przywództwem Gienricha Grigorijewicza Jagody, a następnie Ławrientija Berii pozostawił ponury ślad w pamięci nie tylko Białorusinów, ale wszystkich narodów ZSRR, także Polaków tam mieszkających.

NKWD posiadało nieograniczoną władzę, stało się w potocznym rozumieniu synonimem wszelkich zbrodni dokonanych przez Sowietów. Komisariat był głównym narzędziem w rękach władz radzieckich, którym posłużono się do ogromnych represji wobec własnych obywateli i poza granicami byłego ZSRR, a także masowych deportacji różnych narodowości. Był głównym narzędziem tzw. wielkiej czystki przeprowadzonej w latach 1936-1938 na rozkaz Stalina. W tym okresie NKWD zamordowało kilka milionów osób, a kilkakrotnie więcej trafiło do obozów koncentracyjnych.






Główny Zarząd Milicji Robotniczo-Chłopskiej, do którego szef białoruskiego resortu spraw wewnętrznych się odwołuje, był jednym z organów NKWD. , w mundurze której z taką dumą paraduje pan Szuniewicz nie walczyła wyłącznie ze złodziejami, gwałcicielami i mordercami, ale pełniła funkcje „karzącego miecza władzy sowieckiej”. To właśnie pod jej nadzorem był Gułag. Następcą NKWD w 1953 roku zostało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ZSRR. Ale już i jego dawno nie ma, tak jak samego Związku Radzieckiego. Więc jaki jest związek między suwerenną Republiką Białoruś i niebieskimi lampasami na galife z czasów terroru stalinowskiego, które nosi szef białoruskiego MSW? I to nie na imprezy karnawałowe, czy bal przebierańców, ale z okazji świąt państwowych, kiedy stoi na trybunie obok białoruskiego prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Związek jest. I to bezpośredni.

Władze Białorusi – jedynego kraju w byłym Związku Radzieckim – które oficjalnie nie uznały faktu masowych represji.

Badaniami stalinowskiego terroru zajmują się tam obecnie wyłącznie niezależni historycy (bez dostępu do archiwów). Tymczasem, tylko w 1937 roku we wschodnich regionach Białoruskiej Socjalistycznej Republiki radzieckiej, w mundurach NKWD wymordowali 80 tysięcy osób, w tym narodowości polskiej. W tym samym roku 37. w więzieniu NKWD w Mińsku strzałami w tył głowy unicestwiono ponad stu przedstawicieli elity intelektualnej BSRR – naukowców, pisarzy, osobistości życia publicznego. W sumie, według różnych źródeł, w czasie panowania Stalina na ziemi białoruskiej zamordowano lub wysłano do Gułagu od 600 tysięcy do 1,8 miliona ludzi.

Szuniewicza opublikowany w organie prasowym Łukaszenki jest szeroko komentowany w mediach. W tym niezależnych. Jak na ironię publikacja zbiega się w czasie z walką młodych Białorusinów o – miejsce narodowej pamięci. Od 20 lutego na podmińskim uroczysku trwają całodobowe dyżury działaczy Młodego Frontu, którzy próbują powstrzymać budowę centrum biznesowo – handlowego. Inwestycja jest w miejscu, w którym być może spoczywają z Białoruskiej Listy Katyńskiej. Tego nie wiemy, bo nigdy nie dopuszczono do tego miejsca badaczy. Ale według historyka Igora Kuzniecowa z białoruskiego Memoriału, wykluczyć tego nie można. Na uroczysku latach 1937 do 1941 odbywały się masowe egzekucje, w nieoznaczonych dołach śmierci spoczywają dziesiątki tysięcy ludzi. Ilu ich jest? Tego też dokładnie nikt nie wie. Według danych białoruskich – kilkadziesiąt do stu tysięcy, według niezależnych historyków, w tym Zenona Paźniaka – od 100 tys. do 250 tys. Zdzisław z Uniwersytetu Wrocławskiego podaje liczbę 250 tys. osób, zarówno Polaków jak Białorusinów.

O tym, czego dopuszczało się NKWD na Białorusi, Szuniewicz nie może nie wiedzieć. Ale czy nie rozumie, że mundur enkawudzisty – kojarzący się na Białorusi ze stalinowskimi represjami, na grzbiecie szefa MSW to jak okrutny żart?

A może robi to zupełnie świadomie? W takim razie trzeba mówić o bezpośrednim zagrożeniu dla bezpieczeństwa narodowego naszej wschodniej sąsiadki. Dlaczego zagrożenia? Ponieważ w najnowszej historii Białorusi jest pełno przykładów, które pokazują ciągłość tradycji, gdy funkcjonariusze milicji łamiąc prawo stawali się narzędziami w rękach reżimu, władzy która tak brutalnie rozprawia się ze swoimi przeciwnikami.

Kresy24.pl

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

5 odpowiedzi Dlaczego szef białoruskiego MSW paraduje w mundurze NKWD?

  1. Tadeusz Odpowiedz

    1 marca 2017 w 18:28

    Sni się mu sen o władzy Berii, ale czeka jego ten sam los co tego okrutnego psa Stalina.

  2. ron Odpowiedz

    1 marca 2017 w 20:09

    Między Jagodą i Berią był jeszcze najsłynniejszy szef NKWD Nikołaj Jeżow – wykonawca wielkiej czystki lat 37-38, zresztą za to na niego Stalin zwalił całą winę i ukatrupił.

  3. Mazowszanin Odpowiedz

    2 marca 2017 w 01:13

    Dlaczego szef białoruskiego MSW paraduje w mundurze NKWD? Aby towarzysz pułkownik na Kremlu wiedział, że on jest też sierotą po ZSRR, KGB itp.

    • Polak z Białorusi Odpowiedz

      3 marca 2017 w 10:41

      Bardzo się spodziewam, że Naród Białoruski, również jak i Polacy mieszkające na Białorusi powstaną w obronie Kraju Białorusi, (bo nie powiem…w obronie Państwa) ,kiedy przyjdzie czas sprobowania okupacji przez Imperie Rosje Putinowską. A to będzie jak naiwiarygodniej i to niebawem.Władza Wewnętrznej Okupacji- to jest naiwłaściwiejsza i prawdziwiejsza definicja obecnych rządów na Białorusi.Całkiem zrusyfikowane i prorosyjsko-proputinowsko-stalinowskie oddadzą Niepodległość Białorusi w ręcę Putina bez żadnego strzału. Jedyną nadzieją stanowią Obywatele Białorusi, wprawdzie ich są blizko 30% , ależ są!Mam Nadzieję!

  4. Tofik Odpowiedz

    6 marca 2017 w 16:36

    Powinien przywdziać mundur SS, oni też walczyli z „bandami”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *