Chuligaństwo czy terroryzm?

8 listopada 2012

Trwa spór o kwalifikację prawną środowego napadu na ambasadę litwy w Mińsku. Rzecznik prasowy białoruskiego MSZ  Andriej Sawynich nazwał incydent „złośliwym chuligaństwem”. Litewscy politycy, są bardziej kategoryczni w ocenie tego zdarzenia, i nazywają go aktem terrorystycznym.

„Osoby odpowiedzialne za incydent w litewskiej ambasadzie powinny zostać ukarane z całą surowością prawa” – oświadczył Sawynich podczas konferencji prasowej w Mińsku. Zaznaczył, że według niego obrzucenie budynku litewskiej ambasady, było „złośliwym chuligaństwem” i wyraził nadzieję, że szybko wykryje sprawców.

Emanuelis Zingeris – szef  komisji parlamentarnej spraw zagranicznych oświdczył, że Litwa traktuje to jak atak terrorystyczny na swoje terytorium.






– Ja myślę jak minister spraw zagranicznych. Bo gdy rzucają „koktajle Mołotowa „, to inaczej tego nazwać nie można. Bo jak to nazwać? Nieoczekiwanie ktoś się pomylił? Zastukał w nieodpowiednie drzwi? Nie, to było celowe działanie. Nie rzucili tego na środku ulicy, na autostradzie, ale na terytorium ambasady Litwy na Białorusi, która zgodnie z Konwencją wiedeńską, jest naszym terytorium – powiedział minister Audronius Ažubalis.

Przypomniał też, że w ambasadzie zainstalowane są wideokamery, a teren ambasady jest chroniony nie tylko przez litewskich funkcjonariuszy, ale również przez białoruską milicję. Na taśmach z monitoringu widać dwie sylwetki potencjalnych sprawców zamachu. Dyplomaci rozważają możliwość przekazania nagrań białoruskim organom śledczym.






Przypomnijmy, wczoraj w nocy nieznani sprawcy obrzucili litewską ambasadę w Mińsku „koktajlami Mołotowa”. Litewscy szybko ugasili . wszczął sprawę karną z artykułu 399 kodeksu karnego RB (złośliwe chuligaństwo). Nikomu na razie nie postawiono zarzutów.

Anatolij Libiedźko – szef Zjednoczonej Partii Obywatelskiej wyraził obawy, że jest to zaplanowana prowokacja białoruskich służb specjalnych, i nagle znajdą się „kozły ofiarne”, tak jak miało to już miejsce w 2010 roku, gdy mieszanką wybuchową rzucono na teren ambasady Federacji Rosyjskiej.

Winni znaleźli się bardzo szybko i zrobiono z tego dużą sprawę polityczną. Akt oskarżenia przygotowany na prędce, przed sądem się „nie obronił”, a i tak czterech młodych ludzi trafiło do kolonii karnych o zaostrzonym rygorze, z wyrokami od 3 do 8 lat.

Kresy24.pl/interfax.by

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:
Tagi:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *