Hanna Krassowska – Miłkowska…

23 kwietnia 2015

Hanna  Krassowska-Miłkowska  to  siostra cioteczna  mego Taty, była  córką Józefa  Krassowskego –  inżyniera  metalurga,  matką zaś baronówna  Golcz. Józef    był  rodzonym  bratem matki  mego  Taty  Leokadii   Jadwigi  Krassowskiej – Grzybałowej.

Z wykształcenia  ciotka  Hanna   była   pielęgniarką.  Jej  mąż  płk dr    Ludwik    urodzony 23.01.1877 r.,  w Żółkwi k/Lwowa  ukończył   medycynę  na Uniwersytecie  Wiedeńskim jeszcze  za  czasów cesarza   Franciszka Józefa.

Miłkowski Ludwik

Pułkownik dr Ludwik Miłkowski. Odznaczony: Krzyżem Walecznych, Krzyżem Legionów Piłsudskiego, Medalem Polska Swemu Obrońcy i Medalem 10 – Lecia Niepodległości.  Fot. ze zbiorów  Jadwigi i Stanisława Gożdzielskich.

W   latach     przed II  wojną  światową  był     szefem   służby  sanitarnej  Dowództwa  Okręgu   Korpusu   nr  6  we  Lwowie.  Ludwik  Miłkowski  był starszy  od swej  żony o prawie 25   lat.

Ciocia  Hanna  wraz  z mężem i dwoma  synami:  Marianem   ur.  1.10.1928 r.,  i   Władysławem  ur.  6.06.1930 r.,  przed wojną   mieszkała  we Lwowie.  Powodziło  im  się  bardzo  dobrze,  rodzina była  zamożna.  Posiadali  piękną  willę z  ogrodem   przy  ulicy Czereśniowej 6. Willa zresztą  istnieje  do dzisiaj  w  nienaruszonym  stanie.

Pułkownik  dr  Ludwik  Miłkowski  był  kolekcjonerem,  a więc całe  mieszkanie   tonęło  w antykach. Niektóre  z  nich  były  eksponowane  na  wystawie  w Muzeum  Lwowskim, o czym  możemy  znaleźć  informacje   w Internecie.

Zaraz  po wybuchu  II  wojny światowej  tj.  po 1 września  u  Miłkowskich   we Lwowie  przebywał   mój  stryj  Ryszard (brat   cioteczny  mego Taty), który przyjechał  do  nich z  Krakowa.

Zanim  Rosjanie wkroczyli do Lwowa  w  dniu 22 września  1939 r.,  ciotka   podjęła       decyzję   o    ukryciu  swoich   sreber  rodzinnych.  W   pracach  tych   pomagał oczywiście  stryj Ryszard,  a ukrycie  to  po  prostu nic innego  jak  zakopanie  sreber   w  przydomowym ogrodzie. Jeszcze  wtedy  nikomu  się nie śniło,   że  taki straszny  los  spotka  mieszkańców polskich  kresów,  a  także i  Lwowiaków.

Nigdy  już nie  wrócą  do własnego domu,  wszystko  zostanie  im  zabrane  w  100 procentach,  oraz, że  tak nieliczni  przeżyją   zesłanie,  poniewierkę i tułaczkę.

Ocalić  ich  tylko  mogła  ewakuacja  z  Armią   Andersa  do Iranu,   Libanu  i Jerozolimy. Cały  majątek tj.  dom  i wszystkie  ruchomości  zostały  rozgrabione  po wkroczeniu  Armii Czerwonej i  wywiezieniu Miłkowskich ze Lwowa.

Mąż ciotki Hanki  został  aresztowany  jako oficer  polski  9 kwietnia 1940 roku i oddzielony od żony  i dwóch synów. Ciotka aresztowana 14 kwietnia 1940 roku trafiła do Kazachstanu.

O dalszych  losach płk.  dr. med.  Miłkowskiego  dowiedziałem  się  przez  przypadek, czytając  ostatnimi     czasy    urywki  książki Józefa  Czapskiego  pt. Na nieludzkiej ziemi.  Nie  ukrywam, że do  tego przyczyniła się   strona   internetowa  (Wierzę, Ufam, Miłuję). Cytuję  urywki  z książki  Józefa Czapskiego.

„W   tej  drodze  dołączył  do  nas  i  bardzo się  z  nami zżył  pułkownik Ludwik  Miłkowski, lekarz  emerytowany dentysta ze  Lwowa.  Miłkowski, bardzo sympatyczny  staruszek,  był szefem  sanitarnym DOK    w czasie  gdy dowódcą   DOK   był gen. .  Jeszcze  w  1939  roku  z  nim  korespondował.  Ten  64 letni  człowiek  był żonaty  i  miał  2  chłopców,   których  z  rozrzewnieniem wspominał.

W  środku  położyliśmy Menela, Bronikowskiego, Miłkowskiego. Zanim wzięliśmy  Miłkowskiego  między siebie,  mieli  z nim  żuliki  specjalną  zabawę. Ukradziono  mu jego  wysokie  buty  kawaleryjskie  ze  świetnej  skóry. Miały  one   na tamte warunki  cenę  bajońską,  więc  sprzedano  je dozorcy,  i Miłkowski chodził boso. Ale   nie dość na tym, żuliki  codziennie zdzierali z    niego ubranie,  a  po dwóch  godzinach  przynieśli  mu  je  z  powrotem,  sprzedając mu za porcje  chleba  jego   własne  ubranie  po to,   aby je  na drugi   dzień   znowu   ukraść.  Z chwilą   gdyśmy go położyli  między siebie   pod  pryczami  zabawa  żulików się skończyła.

 

Anna KrassowskaHanna Krassowska – Miłkowska z synami Marianem i Władysławem, nad Morzem Kaspijskim, po przybyciu do Iranu w 1942 r. Fot. ze zbiorów Jadwigi i Stanisława Gożdzielskich.

Nie  zapomnę   jedną  z ostatnich   rozmów  z Miłkowskim,  opowiadał mi  o swoich dzieciach, zaczął  dziękować  za  opiekę, złapał nagle  za  rękę  i mnie takiego szczeniaka  w rękę  pocałował.

Opowiadać   mu  coraz  trudniej,  widać  że go  łzy    ściskają  za  gardło  więc to  mnie  wzruszyło,  rozpłakałem  się,  no  i jego znów  w rękę  pocałowałem”.

Tyle  jest wspomnień o  płk. dr.  Ludwiku  Miłkowskim,  mężu  mojej  ciotki Hanki. Zmarł  w  niedługim czasie  w więzieniu dnia 20.12.  1941  roku    na  zakażenie z  powodu  infekcji całego  organizmu. Przyczyną  tej  infekcji  był  fakt,  że  nie  miał butów,   potem  chodził  już  boso,  a nogi  miał otarte  aż do  krwi. Z  żoną  Hanną   już nigdy  się  nie  spotkał  i nie wiadomo  gdzie jest pochowany.

Ten pobyt w tym baraku  i  noclegi  na tych  drewnianych pryczach   miały  miejsce  w  miejscowości Artiemowsk odległej   3 km od  pętli   tramwajowej w  Stalingradzie.

Jest to fragment książki Józefa Czapskiego (Na nieludzkiej ziemi), który powstał dzięki relacji ustnej jaką autor otrzymał od Józefa Solczyńskiego.

Józef    gdy został zwolniony  z  obozu  w Artiemowsku w dniu 11.12.1941 roku, doszedł   do pętli    tramwajowej.  Gdy   tramwaj  przyjechał chciał  wejść  po stopniach ale  nie miał    już   zupełnie   sił.   Przewrócił   się  i  jakimś  cudem   po dłuższej  chwili   w końcu  wdrapał się do  środka. Dzięki temu dojechał  do  głównego dworca kolejowego w  Stalingradzie. To  zdarzenie  jest również opisane w  książce    Na nieludzkiej ziemi.

Naszywki z munduru Hanny Krassowskiej Miłkowskiej. Fot. ze zbiorów – Jacek

Ciotka  Hanka  wraz  z synami przeżyła  całą   tułaczkę   wojenną.  Po  wydostaniu się   z  Armią  Andersa z Kazachstanu,  przez  Iran,  Irak, Liban dotarła  do  Palestyny.  W  latach  1944 – 1947  przebywała  wraz z synami w  polskim   szpitalu garnizonowym  nr  8   w  Elkantara w  Egipcie. Pracowała  tam jako  pielęgniarka.  Tu także poznała drugiego swojego męża,   oficera wojsk angielskich Jenico   Richarda   Anthony Prestona.

Będąc już wdową, w  dniu  21.09.1946  roku  wychodzi za niego  za  mąż.  Ślub odbył się  w  kaplicy w szpitalu, a  akt zawarcia  związku  małżeńskiego  odnotowano w kościele Rzymsko – katolickim  w  Moascar.

Potem  na  stałe  przenieśli się wraz z  mężem i dziećmi  do Anglii.

W  końcu  lat  pięćdziesiątych   XX wieku   stryjek   Ryszard  był  w Anglii, a  nawet  mieszkał  u niej, czekając  na załatwienie sobie  prywatnego  kontraktu  jako  geolog   do Gwinei.  Mój  Tata  po wojnie  ze swą  siostrą  cioteczną   Hanką  Krassowską – Miłkowską   po  drugim mężu  nie  miał  już kontaktu.

Jacek Grzybała

Podziel się tym z innymi. Udostępnij na:

Komentarze nawołujące do przemocy, zawierające zniesławienia, wulgaryzmy, groźby karalne lub spam będą usuwane. Również wpisy osób podających nieprawdziwy email.

14 odpowiedzi Hanna Krassowska – Miłkowska…

  1. historyk Odpowiedz

    24 kwietnia 2015 w 00:18

    Dziękuje za zamieszczenie mego wspomnienia o ciotce Annie Krassowskiej-Miłkowskiej niestety nie zachowały sie żadne zdjecią ze Lwowa, rodzina nie posiada zdjeć jeszcze z przed wybuchu II Wojny Światowej.Nie ma tez zdjec pułkownikadr Ludwika Miłkowskiego.

  2. historyk Odpowiedz

    1 maja 2015 w 00:23

    A jednak mój kuzyn znalazł w pamiątkach po zmarłej w 2014 r ANNIE JAROSZYŃSKIEJ też mojej kuzynce , zdjęcie płk.dr LUDWIKA MIŁKOWSKIEGO w mundurze.Dziękuje Panu Stanisławowi za tak szybkie umieszczenie zdjęcia w odpowiednim miejscu w moim artykule. Teraz artykuł jest zupełnie kompletny.Podpis pod zdjęciem jest prawidłowy to zbiory J. i ST . Gożdzielskich.

  3. historyk Odpowiedz

    9 maja 2015 w 21:30

    PANIE STNSŁAWIE dziękuje za poprawki i korekty jestem niezmiernie wdzięczny . Władysław Miłkowski syn Płk Dr Ludwika Miłkowskiego też czytał ten artykuł razem ze mną równocześnie i rozmawialiśmy przez telefon ja w Kielcach on w Londynie był bardzo zadowolony że to jest u Pana na stronie Archiwum Kresowe Dziękuje.j.g

  4. historyk Odpowiedz

    21 czerwca 2015 w 01:42

    Wybieram się z Towarzystwem Przyjaciół Lwowa i Kresów z Kielc do Lwowa autokarem. Jak wróce napiszę następny artykuł o Dr Miłkowskim i jego rodzinie oraz zamieszczę kilka zdjęć jego willi oczywiście stan na dzień
    obecny.Będą też ciekawostki ze Lwowa.

  5. Wladyslaw Milkowski Odpowiedz

    27 lipca 2015 w 13:19

    Nazywam sie Wladyslaw Milkowski. Moim ojcem byl pulkownik doktor
    Ludwik Milkowski matka moja to Hanna Maria z Krassowskich
    Milkowska. Mieszkam w Anglii od 1947 roku. Mialem starszego brata Mariana ktory zmarl w 1973 roku w Anglii. Chce poprawic szereg bledow ktore napisal Jacek Grzymala w panskim pismie.
    Data urodzenia mego ojca jest 23 Styczen 1877.
    Moj ojciec byl w sowieckim wiezieniu w Artiemowsku w okropnych warunkach z Jozefem Solczynskim a nie z Jozefem Czapskim.
    Matka moja byla siostra w 8 szpitalu wojennym w El-Kantarze w Egipcie nie w Algerri. Wtym samym czasie moj brat i ja bylismy w Junackiej Szkole Kadetow w Palestynie.

  6. Olimpia Łoyko Odpowiedz

    27 października 2015 w 22:57

    witam P. Władysławie, czy pana mama miała brata i siostry ? pytam sie poniewaz zaciekawiło mnie zdjecie ,takie same jest w archiwum rodzinnym Elzbiety Krassowskiej zony płk Czerniakowskiego .siostry przyrodniej mojego meza.
    historia rodziny Krassowskich jest bardzo wazna dla nas .
    proszę o szczypte wiedzy…
    pzdr

  7. Wladyslaw Milkowski Odpowiedz

    29 października 2015 w 18:44

    Moja mama Hanna miala starsza siostre Zofie i mlodsza Jadwige (Inke). Braci nie bylo. Elzbieta Krassowska i pulkowniki Czerniakowski – niestety nie wiem czy albo jakie jest powiazanie z moja mama. Ja wysylam ta wiadomosc z Anglii a moj komputer nie ma niektorych polskich liter-przepraszam.

  8. Olimpia Łoyko Odpowiedz

    31 października 2015 w 23:09

    witam pana dziekuje za odezw, ciekawostka jest to ze historia pańskiej mamy zatacza pewien krag faktów Krassowskich..zsyłka rodziny do Kazachstanu ,pózniejsza migracja z armia Andersa do Iranu , tam sie losy sióstr rozdzielaja ..jedna zostaje w Iranie ,druga w Argentynie ułozyła sobie zycie ,a trzecia migrowała do Londynu ..moze to tylko zbieg okoliczności i nazwisk ..czasem tak bywa..pzdr serdecznie

  9. historyk Odpowiedz

    21 listopada 2015 w 20:43

    PANI OLIMPIA ŁÓYKO proszę o kontakt jestem prawnukiem dr med FLORIANA KRASSOWSKIEGO herbu Ślepowron napisałem historie rodziny z moim stryjem znam stronę internetowa krassowscy.pl podaje mojego maila j.grzybala@wp.pl

  10. historyk Odpowiedz

    10 grudnia 2015 w 22:46

    DZIĘKUJE ZA NANIESIONE POPRAWKI DO TEKSTU ZGODNE Z INFORMACJĄ MEGO KUZYNA WŁADYSŁAWA MŁKOWSKIEGO Z LONDYNU . JESZCZE RAZ DZIĘKI

  11. Wladyslaw Milkowski Odpowiedz

    14 grudnia 2015 w 12:22

    Jestem wdzieczny Jackowi Grzybale za poprawienie oryginalnego textu.Bardzo bede wdzieczny jezeli nastepujace informacje beda zmienione.
    Ojciec moj zmarl w wiezieniu 20.12.1941(list z Rosyjskiej ambasady w Lonynie data 2.2.1999 ) nie na poczatku 1941 roku – Jozef Solczynski wychodzi na wolnosc 11.12. 1941 i zegna sie z moim ojcem.
    Moja babcia Jadwiga z domu GOLCZ nie Golz. Nigdy nie slyszalem ze byla hrabina, moja matka mowila ze byla baronowna . Na koniec chce powiedzic ze moja matka byla Hanna a nie Anna.
    Bede niezmiernie wdzieczny Jackowi Grzybale gdy to bedzie poprawione.

  12. historyk jacek Odpowiedz

    19 grudnia 2015 w 00:09

    Panie Stanisławie jutro wyśle Panu jeszcze jeden tekst z naniesionymi poprawkami które zamiescił mój Kuzyn a o których informacjach ja nie wiedziałem Te nowe uzupełniające informcje będa wkomponowane jako ciągłość do już istnijącego tekstu .

  13. Wladyslaw Milkowski Odpowiedz

    20 grudnia 2015 w 10:44

    Dziekuje bardzo za poprawki w artykule o mojej rodzinie. Zawsze mi zalezalo zeby pamiec o moich rodzicach byla dokladna i prawdziwa dlatego dziekuje Jackowi Grzybale i panu Stanislawowi ( przepraszam ale nie znam pelnego nazwiska) za obecny text.
    Wladek Milkowski z Londynu.

  14. j.grzybala@wp.pl Odpowiedz

    2 marca 2017 w 22:14

    PANIE STANISŁAWIE prosze zmienić jedną literke nie ARTIEMOWSK a wpisać ARTIOMOWSK .Dotyczy to nazwy miejscowosći gdzie zmarł Ludwik Miłkowski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *