Wielu rosyjskich inteligentów ma podwójną tożsamość. Co mówią tacy ludzie, jak Wahtang Kikabidze, Georgij Danelija czy Borys Akunin (prawdziwe imię Grigorij Czchartiszwili), kiedy dwa państwa zaczynają patrzeć na siebie przez celownik karabinu? „W wywiadzie opublikowanym w newiz.ru Borys Akunin odpowiadał na ostre pytania- Kto jest winny w konflikcie rosyjsko-gruzińskim?- Rządy obu krajów. Kiedy negocjacje przeradzają się w konflikt, zawsze jest winne kierownictwo.- Komu wierzyć? Zachodnie źródła podają jedną informację, rosyjskie całkiem inną…- Oglądałem wiadomości w rosyjskiej telewizji. Nie ufam im. Sprawdzam wszystko w relacjach Reutersa. Rosyjskie media jednoznacznie przegrały wojnę psychologiczną. Teraz Rosja ma niepodważalny image agresora. – Czy konflikt ma drugie dno? Jaka jest w tym wszystkim wina Saakaszwilego?- Wydaje się, że prezydent Gruzji osiągnął to, co chciał. Teraz cały świat wie, że istnieje konflikt pomiędzy Gruzją a Rosją, nie pomiędzy Gruzją a Osetią Południową. Jednak uważam, że taki awanturnik nie powinien kierować państwem.- Co będzie dalej?- Przede wszystkim, zależy to od rządu rosyjskiego. Rosja po raz pierwszy jest zagrożona izolacją polityczną i nową zimną wojną. Pamiętajmy, że nie jest to ZSRR z jego zasobami. Rosja stała się dodatkiem ropo-gazowym. Nic poza tym.- Czy może dojść do czystek etnicznych w Moskwie?- Tylko, jeśli będzie rozkaz „z góry”. – Czy wydarzenia w Gruzji są zemstą rosyjskich władz za Kosowo? Czy po prostu przypomnieniem o Budapeszcie, Pradze – czyli demonstracją siły?- Są to urojone bóle w amputowanej kończynie. Rosyjski rząd nie chce sobie uświadomić, że nie należy straszyć sąsiadów. A potem się obraża, że Ukraina i Gruzja chcą do NATO. A gdzie indziej znajdą obronę przed naszymi „jastrzębiami”?- Kto wygrał w konflikcie?- Głupota. W sensie politycznym przegrali wszyscy. Chociaż Rosja przegrała bardziej, ponieważ zmusiła świat, aby przypomniał sobie o „sowieckim zagrożeniu”. Hanna Czaplaj”